Wyborcza przemilczała drobny szczegół, że w czasie kiedy WSI inwigilowało
Sikorskiego szefem MON był Janusz Onyszkiewicz, obecnie lider PD. Pisze o tym
Rzeczpospolita w dzisiejszym wydaniu. "Pierwszy raz ujawnione zostały materiały
gromadzone przez funkcjonariuszy i agentów Wojskowych Służb Informacyjnych już
po 1990 roku. Oficerowie, którzy je zbierali, nadal pracują w służbach. Z
materiałów, którymi dysponujemy, wynika, że Sikorski - którego teczka prowadzona
była pod kryptonimem "Szpak" -był inwigilowany od jesieni 1992 r. Pierwsze
informacje pochodzą z maja 1992 r., gdy Sikorski był jeszcze wiceministrem
obrony. Choć teczka prowadzona była do 1995 roku, prawie wszystkie dokumenty
pochodzą z lat 1992 - 1993, kiedy ministrem obrony był Janusz Onyszkiewicz, a
szefem WSI gen. Bolesław Izydorczyk.
W teczce oprócz notatek sporządzanych na podstawie rozmów z OZI ("osobowymi
źródłami informacji") znajdują się także artykuły publikowane przez Sikorskiego,
a także materiały prasowe na jego temat.
W teczce są fragmenty groźne, są i humorystyczne. W jednej z notatek z jesieni
1992 roku OZI donosi np., że Sikorski spotkał się z pracownikiem ambasady
Wielkiej Brytanii, "specjalistą od testowania i organizowania tzw. poczty
elektronicznej".
Winnym dokumencie czytamy: "OZI określa Sikorskiego za okres pełnienia przez
niego funkcji wiceministra ON jako człowieka bardzo pewnego siebie, butnego, nie
liczącego się z niczym i nikim. Lubił wydawać pieniądze, podkreślał
swojebogactwo, do którego doszedł w tak młodym wieku".
Są zapisy podsłuchów rozmów telefonicznych Sikorskiego, m.in. rozmowa z matką,
która informuje go o liście szefa MON Janusza Onyszkiewicza. Są nawet informacje
o wysokości rachunków telefonicznych "figuranta", z adnotacją, że tylko wciągu
pierwszych dni maja zrealizował on połączenia na sumę 18 mln zł. "To absolutny
rekord w Polsce" - zauważył oficer WSI.
"Wtoku rozmów z OZI ujawnił mi on, że ostatnio często poruszanym tematem wśród
elit dziennikarskich jest postać b. ministra ON - Jana Parysa. OZI oświadcza, że
posiada w pełni wiarygodne dane o tym, że Parysa działalność polityczna w kraju
i za granicą finansowana jest przez fundację "Nissenbaunów" (fonetycznie). Żona
Parysa - Bocheńska ma być pochodzenia narodowości żydowskiej i ona załatwiła to
sponsorowanie, w układzie tym funkcjonować ma dziennikarka żydowskiego
pochodzenia - Anna Applebaum. (red. - żona ministra Sikorskiego)" - głosi jeden
z raportów.
- Decyzja o ujawnieniu teczki była trudna. Podjąłem ją po konsultacjach z
prezydentem, szefem Sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych i
ministrem-koordynatorem ds. służb specjalnych - mówi "Rz" Radek Sikorski, który
o inwigilacji przez WSI poinformował już kilka tygodni temu. - To mój wkład w
ujawnienie prawdy dotyczącej inwigilacji prawicy i prowokacji wobec członków
pierwszego demokratycznie wybranego rządu RP. To tylko półprawdy i dość żałosny
obraz tego, jak wtedy działały polskie służby specjalne. Chciałbym, aby nowe
służby, które powstaną zamiast WSI, działały dużo bardziej profesjonalnie -
dodaje".
--
Panie redaktorze, pan jest nie tylko dziennikarzem, ale i wybitnym politykiem
(A.Lepper do T. Lisa, PolSat)