" "Moim nieszczęściem było to, że zostałam osobą upoważnioną do tego, aby zgłosić listę poparcia kandydatów. Po drugie, moim nieszczęściem było to, że zostałam posłem, a po trzecie, to, że zostałam członkiem komisji śledczej (ds. "afery Rywina" - PAP) i odważyłam się wezwać prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego" - zaznaczyła posłanka.
Renata Beger podkreśliła również, że jako osoba zgłaszająca listę nie miała żadnej możliwości sprawdzenia, czy umieszczone na niej dane są prawdziwe."
Renia Beger meczenniczka prawdy! Nalezy ustanowic Order 'Iustitia distributiva' - a Renia bedzie jego najsampierwsza kawalerka!
www.rzeczpospolita.pl/wydarzenia/060630_2.html