Jeśli chory, to niech się wykuruje, wszak ma dostęp do najlepszych ośrodków w
kraju, a jęśli będzie trzeba, to i w zachodnich klinikach.
Przykre jest że najczęstrzą wymówką nierobienia czegoś, co się od Kaczyńskiego
oczekuje, jest choroba.
Oczywiście, w historii prezydentur rozmaitych bardziej schorowani piastowali
swój urząd, tyle że taki Kennedy czy Havel miali autorytet, którego choroba (w
przypadku tego pierwszego skrzętnie skrywana - nie jedna) nie była w stanie
nadwątlić.
Tymczasem Lech Kaczyński więcej autorytetu miał na tych pięknych plakatach,
które wisiały przed wyborami i w spotach, które wtedy pokazywali.
Nie ma co się pastwić nad chorym człowiekiem, zwłaszcza że to najwyższy
przedstawiciel Rzplitej.
Wierzę, że tłumaczenie się chorobą ma uzasadnienie i nie jest to kolejny wybieg
prezydenta, by uniknąć stresującej dlań sytuacji.
Panie prezydencie, to nie jest nawet ważne, że Europa na Pana patrzy. To Naród
patrzy na pana, i martwić się poczyna.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.