Srutu tutu pęczek drutu. Po pierwsze nie były to słowa pani Merkel czyli nie
było to oficjalne stanowisko niemiec. To że jakiś dziennikarzyna w mało
znaczącym pisemku coś sobie tam napisał nie powinno być powodem odwołania tak
ważnej wizyty co jest dla polski wysoce szkodliwe. Niestety nasz pan prezydent
nie dorósł najwyraźniej jeszcze do swojej funkcji i albo jest zagubiony na
salonach nie potrafiąc prowadzić dyskusji z zagranicznym politykami - jest
dobre zdjęcie Kaczora kiedy uczestnicy spotkania (USA) rozmawiają a on stoii z
boku i podjada kanapki. Może i dobrze że nie pojechał znowu by nam kichy
nastrzelał.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.