No to zafundowaliśmy sobie "prezydenta chorowitego". W kampanii wyborczej nie
było o tym ani słowa. A ponadto ta wrażliwość na prymitywną krytykę w jakimś
brukowcu... Prawdziwi mężowi stanu są ponad to. A nasz prezydent, czując się w
swojej roli nie na miejscu, wciąż jest nękany przez różne dolegliwości - jak
dziecko nie chcąc iść na klasówkę z matmy ma autentyczny ból brzuszka...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.