jasne. to taka polska szlachecka tradycja. popodskakiwac z szabelka. jego
wyborcom wydawalo sie ze jak go wybiora to on z pomoca radja M. cudu
gospodarczego dokona. A tu sie okazalo ze:
maly
nie zna zadnego jezyka obcego
nie potrafi sie wyslowic
czytac tez nie potrafi (dal niezly pokaz przed papiezem)
ministrow wybiera, takich, ze szkoda gadac (o wicepremierze lepiej nie
wspominac)
i na mysl o wyjezdzie do innego kraju dostaje rozwolnienia..
gratulacje...
--
BERLIN BERLIN!!!
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12488