Prezydent moze sobie chorowac po czym chce. Najpierw jednak powinien zatrudnic
tlumacza, ktory rozumie mowe z ktorej przeklada.
Z tym niestety sie panu prezydentowi nie poszczescilo:
- nie: "polski prezydent wcale nie byl nizszy od niemieckiego" (co jest
kompletna glupota, bo prezydent Niemiec jest nieco powyzej sredniego wzrostu, a
Kaczynski jest niski) lecz: "prezydent Polski nie siegajacy glowie panstwa
niemieckiego do wysokosci kolana" (co jest oczywiscie przesada i sluzy do
osmieszenia Kaczynskiego)
- nie "jakis polityk zza Odry, ktory dumnie podaje niemieckiej p.kanclerz noge"
(co jest nonsensem, osmieszajacym tylko tlumacza), tylko: polityk zza Odry
podajacy niemieckiej p. kanclerz w wyprostowanej postawie na powitanie przednia
noge (co jest aluzja do niskiego wzrostu Kaczynskiego, ktory niczym jakis
czworonog (a wiec niski) wspinajac sie na tylnie dwie nogi podaje na powitanie
swoja przednia noge, bo tylko tak moze siegnac na wysokosc rak p. kanclerz
itd. itp. dalszych przekladowych nonsensow - ktorych pelno - nie bede juz z
braku czasu i ochoty cytowal.
Jedno tylko pozostaje: czego sie ten Polak nie schwyci, wszystko spartoli,
nawet wysoko u zloba gesto posiane plewy ....
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.