Autor artykulu
www.taz.de/pt/2006/06/26/a0248.1/text nabja sie w mniej
lub bardziej dowcipny sposow z "nowych polskich kartofli" i pozostaje wierny
szyderczej maksimie TAZ (die tageszeitung) osmieszania pysznych politykow
wszelakiej politycznej orientacji i narodowosci. Tym razem oberwali bracia
Kaczynscy. Przypominam sobie tytuly innych szyderczych komentarzy "Maz Hillary
prezydentem" (po wyborze Clintona) lub "Mamy dziewczynke" (po wyborze Merkel).
TAZ jest gazeta ogolnokrajowa o niskim nakladzie, ale wyskim poziomie
informacyjnym i intelektualnym. Poniewaz do nikogo nie nalezy, jako "enfant
terible" prasy niemieckiej moze sobie pozwolic na wyrazanie kontrowersyjnych
opini na temat roznych spraw i osob. Krytyczny stosunek gazety do wlasnych
sympatyzantow z kregow ekologiczno-lewicowych jest najlepszym dowodem jej
niezaleznosci i prawdziwej wolnosci slowa.