Pamietam jak studiowalem w niemczech w latach 70 i mialem okazje poczytac o
Polskich sportowcach wygrywajacych na olimpiadzie w moskwie.
Np. Kowalczyk (zdaje sie jazda na koniu)to wg niemcow byl palacz niedopalkow i
brudas (tylko niemcy mieli okazja zaobserwowac jak wybieral niedopalki
papierosow z popielniczek publicznych).
Kozakiewicz to byl wg nich pijak i ku..rz w najgorszym sensie tych slow
(oczywiscie dodaj po niemiecku). "Koza" podpisal do tego folksdojczliste i
pewnie nalezy do czolowych awangard germanskich tak jak klos i podoloski.
Cokolwiek bylo slychac pozytywnego na swiecie o Polsce i Polakach to
natychmiast pojawiala sie w niemieckiej wsciekla wszechnagonka na wszystko,
powtarzam na wszystko co Polskie.
Zaraz po tym Polonski i jego mloda zona zostali upomnieni w tramwaju aby nie
rozmawiac ze soba po Polsku w tym tak porzadnym kraju.
Po moim nawet nie gwaltownym protescie, policja niemiecka przyjechala i wiesz
co zrobili.. zabrali nas na komisariat do wyjasnienia.
Pogrozili palcem i nas wypuscili a na moje pytanie co sie stanie z tym
niemcem,ktory na nas wydzieral ryja.
Policja nakazala,ze bysmy siedzieli cicho bo moga mnie wywiezc z niemiec
(mimo, ze bylem legalnym powtarzam w pelni legalnym Studentem Polskim w M.)
I teraz byle jaka mloda niedoswiadczona folksdojczgnida i meda bedzie wmawiac
mi, ze zamiast plucia niemieckiego, deszcz pada.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.