odkurzacz służy tu raczej jako metafora (trudne słowo obcego pochodzenia, ale
taki faszysto-nazi-katol jak ja, czasami używa takich słów)
nazbyt konsumpcyjnego wypełnionego egoizmem trybu zycia. najważniejszy jestem
ja, ja, ja całą reszte mam w dupie, ważne żebym był przeżarty, bo wtedy będę
szczęsliwy - moge sr.. pieniędzmi, dupczyć się z kim tylko chce i kupić
wszystko i każdego. naiwniacy myslą, że szczęscie można kupić w centrum
handlowym na półce z jogurtami.
a patrząc na ten problem zupełnie z innej perspektywy: kto zarobi na twoją
emeryturę za te 40 lat? być może odłożysz na nią, a być może nie, bo wszystko
pójdzie na wakacje w meksyku i balangi w burdelach.
--
rico-chorzów, 05.06.06, 10:54: "Wierzę,zapomina się dużo po kopnięciu konia
się?:)"
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.