"ludzie zaczynają rozmawiać o tym, że jest nas coraz mniej"
Nas, czyli kogo? Homo sapiens? Bynajmniej. Jest nas coraz więcej. Jeszcze do
niedawna dużo się słyszało o problemie przeludnienia. A więc może nas
Europejczyków, nas Białych, a wreszcie nas Polaków? Tylko dlaczego niby ma nas
być więcej? Czy uważamy się za lepszych niż reszta świata, bardziej
predestynowanych do przekazania naszych genów następnemu pokoleniu? Dlaczego
wysoki przyrost naturalny w Europie byłby pożądany, a w Afryce czy w Azji nie?
A może chodzi o przekonanie, że w ilości siła? Tylko dlaczego kraje o małej
populacji, np. Belgia, Holandia, Izrael, kraje Skandynawskie, liczą się w
świecie bardziej niż dajmy na to Brazylia albo Hiszpania? Może powinniśmy
zadbać o jakość, a nie o ilość? Np. o rzetelne wykształcenie zamiast taryfy
ulgowej na maturze.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.