Fascynujące. To dopiero kampania społeczna(sic!) [bo nie reklama prywatna!],
przy której jedni muszą domyslać się, że kampania nie jest skierowana do nich
(choć w założeniu do młodych ludzi), a inni muszą domyślać się, ze odkurzacz
jest alegorią komsumpcji. Coz, zapewne pielęgniarki rodziłyby miotły, aby
alegoria była równie zrozumiała dla budzetówki, jak symboliczny odkurzacz
będący symbolem konsumpcji tzw. klas średnich. Doprawdy, jakżesz symbolika i
przenośnia jest niepojęta dla ciemnej masy polskiego ludu - ach, ciękie jest
życie copywrightera przy tak mało lotnym społeczeństwie. Prawda?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.