Re: trafiona kampania
Autor:
kiddy
31.07.06, 10:49
A nie przyszło ci do głowy, że każdy ma swój pomysł na życie? Że może ktoś nie
chce i nie czuję się dobrze w pieluchach, zupkach, przedszkolach tudzież innych
podręcznikach, problemach nastolatków itp.? Rozstrzygającą kwestia nie jest tu
konsumpcyjny styl życia, ale możliwośc wyboru. Nasze babki i matki miały
znacznie mniejszy wybór. My mamy większy, nie ma takiego ciśnienia na dzieci,
rodzinę typu 2+2. I dobrze. Dziecko, które pojawia się w rodzinie, która go nie
pragnęła i powałała na świat tylko dlatego, że spece od reklamy lub domorośli
socjologowie wmówili im, że tak trzeba, na pewno nie będzie szczęśliwe.
Skończył się czasy, gdy władza mówiła, jak żyć. Jesteśmy dorośli, sami
podejmujmy takie decyzje. Wywoływanie w kims poczucia winy, z tego powodu, że
chce żyć po swojemu jest wstrętne i zawiewa "jedynie słuszną" ideologią. Nic
mnie tak nie mierzi, jak odwoływanie się do powinności wobec ojczyzny i narodu.
Niedobrze mi się robi.