Skoro to jest naturalna kolej rzeczy, to należy tez pamietac, ze dziecko nei
moze czekać głodne w nieskończoność, kiedy matka własnie straciła pracę i
szuka nowej, bo firma na nią nie czekała, wczesniej zachęciwszy ją do
macierzyństwa w imie dzietności w kraju i wyprodukowawszy spot reklamowy o
macierzyństwie. Dziecko po trzech -czterech miesiacach urlopu macierzyńskeigo
nie zaczyna byc samodzielne, nie bedzie takie przez najbliższych kilkanascie
lat, a żyć z czegoś musi i jeść musi. Nie kazde dziecko ma ojca
zainteresowanego wychowywaniem , nei kazdy ojciec jest w stanie utrzymać
dziecko, matkę, siebie i mieszkanie z jednej pensji.
A dlaczego naturalna koleją rzeczy jest zwolnienei z pracy, a nie - w okresie
przejściowym praca na pól etatu - jak rozwiazali to Szwedzi? Lepiej pozbyć sie
pracownika, który ma doświadczenie i straż i zatrudnić nowego , niz przeczekać
na połowie etatu pół roku i mieć pracownika zwiazanego z firmą podwójnei, bo
muszącego zapewnić jak najlepsze warunki dziecku? No to masz już odpowiedz
dlaczego dzietnosc w Polsce jest mała.
Dziecko = utrata pracy i warunków finansowych do wychowywania tego dziecko , a
nie dziecko = wolimy mieć telewizor niż dziecko.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.