Czyli w najbardziej chu***wym, biednym, zimnym, glodnym, niebezpiecznym okresie
jaki mial ten kraj od smierci Bieruta. Rodzilo sie 3 x wiecej dzieci niz
przecietnie. Jest to najlepszy przyklad ze to nie brak keszu (jednak co by nie
mowic dzis zyje sie 100x lepiej niz w stanie wojennym kiedy nie sposob bylo
zdobyc nie tylko mebelkow dzieciecych, ale nawet buteleczek, przewijaka a nawet
pieluch) ale styl zycia powstrzymuje obecnie ludzi przed rodzeniem dzieci.
Konsumpcjonizm.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.