Marianka, oczywiście, autorów "kampanii" cechuje delikatność słonia w skłądzie
porcelany. Poza tym nikt nie chce refundować wydatkó, jakie ponosicie na ten cel!
Zreszta zauwaz, ze najwiecej produkuja sie prorodzinnie ci, którzy mają najmniej
do gadania, bo są 10-20 lat od nas starsi i wychowywali dzieci w zupełnie innych
warunkach. Ja wprawdzie nie miałam problemów medycznych, ale po pierwszym
dziecku (kamikadze, dziecko krótko po 20ce) wyladowaliśmy gębami na betonie i
parę lat oszczedzaliśmy na jedzeniu dla tegoż dziecka. Świetne doświadczenia,
każdemu madrali polecam. Nie mielismy gdzie mieszkać, na wszystko brakowało. Z
tego powodu (a nie z powodu materializmu i wyrachowania) prawie 10 lat
zwlekaliśmy z drugim dzieckiem, które zaplanowaliśmy jeszcez prze slubem (!!!
zawsze chcieliśmy 2-3). W końcu o trzecim, to musimy chyba zapomnieć, bo
bezpieczeństwo materialne zapewnimy mu może koło 50ki? Jak słucham najazdu na
PLANUJĄCYCH dzieci (a nie rozmanażajacych sie jak zwierzęta), to szału dostaję.
--
liczba literówek odzwierciedla poziom irytacji
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.