Ja na to odpowiem - tzw negatywny odbiór społeczny
Kampania społeczna jak sama nazwa mówi - skierowana jest do społeczństwa i
robiona jest na zamówienie instytucji publicznej , moze to być np . minister
zdrowia, który zachęca do odstawienia używek, zeby naród się nie pochorował na
raka płuc , albo PZU, które nie chce mieć tysięcy zabitych na polskich drogach
i wypłacać zasiłków, bo jakiś idiota nie ustąpił jak byk widocznego
pierwszeństwa. Firma ta daje swoje publiczne logo na cel kampanii - tę kampanie
wspiera Instytut Matki i Dziecka. To bardzo istotny punkt odróżniający kampanię
społeczną od reklamy jakiegoś produktu.
Społeczna znaczy też - skierowana do jak najszerszego grona odbiorców w
społeczeństwie - kampania "cała Polska czyta dzieciom" - nei jest skierowana
tylko i wyłącznei do matki majacej małe dziecko nie potarfiące jeszcze czytac,
ale do nauczycieli przedszkolnych, do pań w świetlicy, do rodziców , do babć i
setek róznych ludzi, któzry dzieciom poczytać mogą , choćby w trakcie akcji
czytania przez aktorów w róznych miejscach publicznych, wakacji z ksiazką itp.
Rzecz zakrojona na szeroką skalę , trafiająca dość dobrze do dużego przekroju
społecznego.
A tutaj nagle mamy kampanie społeczną sygnowaną przez Instytut Matki i
Dziecka , która propaguje macierzyństwo , a jednocześnie odnosi sie do jakichś
5- może 10% młodych ludzi w Polsce (to są ludzie, których stać na samochody,
teleizory plazmowe itp) i na dodatek bazuje na negatywnych stereotypach:
- rzeczy albo dziecko
- jak nei masz dziecka (powód nie istotny) to jestes materialistą
- stać cie na setki zreczy, a na dziecko - nie
Reklama nie spełnai zatem podstawowej zasady kampanii społecznej - ma sie
odnosić do jak najszerszego pzrekroju społecznego usytuowanego głównie wsród
ludzi młodych(bo ci biologicznie i fizycznie mogą mieć dzieci ), a odnosi się
do bardzo wąskiego, wręcz sladowego odsetka ludzi młodych. Poza tym sugeruje,
zew Polsce mamy taki dobrobyt, ze kazdego młodego człowieka stac na te
wszystkie rzeczy - wiec buduje obraz sprzeczny do statystyk społecznych, które
jasno mówią, ze młodziludzie mieszkaja z rodzicami, emigrują za pracą, chcą
wyjchac, nie stać ich na wiarygodność kredytową, co wyklucza nawet kredyt
mieszkaniowy itp.
Wszystko to widać w tym wątku - jesli tzrebawyjasniać o co chodzi w kampanii
społecznej, spotyka sie ona z odbiorem negatywnym, budzi negatywne odczucia, a
ma zachecać - to rezultatjest oczywisty. Kampania zachęcająca, zniechęca do
oglądanai samego spotu- ergo jest to kampania nieudana i chybiona. Negatywny
odbiór społeczny w grupie docelowej (młodzi ludzie) - najlepiej odzwierciedla
powodzenie lub niepowodzenie reklamy/kampanii. I tę niestety ocenia bardzo
negatywnie.
I to wszystko na ten temat.