moim zdaniem ta reklama społeczna nie tyle ma "namówić do posiadania dzieci" co
sprowokowac dyskusję o tym, czy rodzicielstwo można sprowadzić do kategorii li
tylko rachunku ekonomicznego. I tak też wypowiadał się (słuchałem dzis w tok FM
wywiadu) p.o. dyr. Inst. matki i dziecka.
Jakby ktos chciał promować grzeczną i bezpieczną jazdę, to powinien pokazywać
przyjemnośc z takiej bezpiecznej jazdy płynącą, a nie jakieś kretyńskie i
obraźliwe dla wariatów akcje pod hasłami "stop wariatom drogowym".
--
*** P.S.J., ludyczny magister ***
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.