reklamy z założenia do niczego nie zmuszają... chyba...
jeśli nie, to od dziś reklamę proszków na ból głowy potraktuję tak, jak
powinienem - jako przymus łykania tychże proszków, czy chcę, czy nie.
--
*** P.S.J., ludyczny magister ***
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.