Re: Odkurzacz antyrodzinny
Życie bez samochodu oczywiście jest tańsze, pod warunkiem, że stać cie na mieszkanie w centrum, nie masz dzieci, które stale trzeba dostarczyc do dentysty, na angielski, na trening, do kółka plastycznego, muzycznego czy nawet chóru w kościele, do teatru, do kina (wybrać dowolne, zazwyczaj trzeba zaliczyć większość, iść na zebranie do szkoły (im więcej dzieci tym więcej różnych szkół), nie musisz odbywać spotkań w pracy, odwiedzać rodziny, iśc do banku, do różnych instytucji, o fanaberiach typu basen czy miłe spotkanien ze znajomymi nie mówiąc. No chyba, że mieszkasz w malutkiej miejscowości i wszędzie do pół godziny dojdziesz na piechotę. Ja tak nie mam, więc bez samochodu widywałabym moje dzieci sporadycznie późnym wieczorem (rano nie ma mowy), na jakiekolwiek zajęcia pozalekcyjne dla nich nie byłoby szans, a każda wizyta u lekarza czy na poczcie wymagałaby wzięcia urlopu. Pewnie potem zostałabym ja, albo mój mąz bezrobotna, ale może o ty chodzi, by rodzice spędzali dużo czasu z dziećmi.