Ja za przedszkole dla dziecka płaciłam niespełna 10% średniej pensji,
przedszkole wnuczka kosztuje 30% średniej pensji (o dostępności nie wspomnę),
odzież, obuwie i produkty spożywcze dla dzieci sa relatywnie kilkakrotnie
droższe. Kółka zainteresowań w szkołach i domach kultury były bezpłatne, teraz
kosztują.Dofinansowywano kolonie i obozy dla dzieci. Ogółem koszty utrzymania
dziecka są obecnie duzo wyższe (relatywnie), niż za PRL.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.