Kiedy oglądałem początek spotu byłem oburzony. Kiedy usłyszałem przekaz byłem
zachwycony. Przekaz jest wywołuje emocje i zmusza do myslenia o dwu problemach
społecznych: spadku urodzin i lawinowo już rosnacej komercjalizacji. Podzieliłem
sie opinia o kampanii ze znajomymi, przeciwstawiając ją reklamom komercyjnym
np.: kup telefon bo ojcie bedzi placił za twoje SMS (i tak najczęsciej płaci,
ale teraz nie bedzie miał kontroli na wydatkami), "pleć" przez komórkę (nawet
jezeli w czasie darmowym to w handlu nie ma nic za darmo), zabij pragnienie w
"mundurku" z ochłapów mięsa czy reklama gumy z prężącymi sie sutkami mężczyzny
(zerowanie na dziecięcej fascynacji obrzydliwościami).
Przeciwnicy akcji moim zdaniem krytykują spot za jego braki, ale usilnie
pomijają rzeczy pozytywne, unikając odrobiny obiektywizmu. Mam wrażanie, że
chodzi im jedynie o to by dokopać ludziom (koalicji)o innych pogladach. Czy i
"lewicy" i "konserwatystą" chodzi już tylko o głosy i sprzedaż? Czy "normalny"
człowiek nie potrafi już dostrzesc, że jego adwersarz też może mieć troche racji.
Przykro mi, że niektórzy ludzie, mający ważne powody by odwlsc decyzje o
posiadaniu dzieci poczuli się urażeni spotem. Jestem przekonany, ze autorom
chodziło o zachetę do przemyślenia, nie o narzucanie woli. Zwolennikom akcji
zwracam uwagę, że atakowanie ludzi który np. brak poczucia bezpieczeństwa tylko
pogłebia ich frustracje.
Spot nie rozwiaże problemu spadku urodzin, ani frustracji ambitnych kobiet, nie
uczyni z mężczyzn idealnych ojców ani partnerów, nie ząstapi programu rzadowego.
TAK! to jest propaganda. Bo należy propagować pozytywne ideały, nawet jeśli mają
pomósc nielicznym.
Gratulacje dla autorów.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.