Czy się spotkają czy nie, ostatecznie nieważne. Ważne że trzeba zabiegać o
audiencję, co samo w sobie jest już upokarzające. A przecież to był nasz jedyny
prawdziwy przyjaciel, dużo lepszy od jakichś Niemców, Francuzów, bo taki nowy
Ameykański. No i wyszło szydło z worka, że nie można sobie wrogów z Niemców
robić bo to najpoteżniejszy sojusznik Stanów w Europie, wiele ważniejszy od
trzecioligowej Polski. To wszysko jedno naczynie połaczone, czego Kartofle nie
rozumieją, jak i nie rozumieją nic co w Europie się dzieje.
--
UrHo
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.