>
> mam w głowie niecny plan- niech powiedzą ze to prezydent - nikt sie nie pozna
> a potem nasz premier powie: a kuku! (lub a kwakwa) i okaże się ze to jednak
> premier!!!
> Ale bedzie ubaw i sukces naszej polityki zagranicznej!
I to nie tylko w tym, konkretnie, wypadku.
Ileż to nieznanych dotąd możliwości otwiera przed naszą kulawą dyplomacją taka
identyczność ciała i ducha osób na dwóch najwyższych stanowiskach państwowych!
Koniecznie należałoby to wykorzystać.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.