> W tekście mamy, że Bush nie może spotkać się z Kaczyńskim, ze względu na
> napięty kalendarz, a w tytule, że nie chce.
Czytaj nie tylko ze zrozumieniem, ale i miedzy wierszami, moj drogi - to jezyk
dyplomacji, a nie podworka.
Ktory z dyplomatow powie w twarz, ze nie chce sie z kims spotkac ? Predzej
wymysli tysiac powodow, dla ktorych to spotkanie nie dojdzie do skutku.
A wierz mi, jesli szef najwiekszego mocarstwa mialby ochote/potrzebe tego
spotkania, to zaden napiety harmonogram nie stanalby mu na przeszkodzie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.