Jesli masz mieć do kogoś pretensję, to do swoich rodzicieli. Kosciół ich nie
zmuszał, by przyniesli Cię do chrztu. I to ich wina, że tak myslisz dzisiaj -
oni się zobowiązali wychować Cię na katolika. Jesli tego nie rozumiesz - to ich
bład. Ja jestem świadomym katolikiem i uważam za wielka łaskę, iż moi starzy
się na to zdecydowali. Dla mnie Twoje poglady, to tylko jeden z innych sposobów
pojmowania świata. Poglady (wiara) katolików jest w miarę skodyfikowana,
zorganizowana. Ateizm - to poglady milionów ludzi, z których każdy rozumie to
po swojemu. Łączy zaś jedno - niewiara w Boga. Ale zauważ, że nadal pozostaje
to Twoją wiarą. TY WIERZYSZ, ŻE NIE WIERZYSZ. Nie masz żadnego dowodu, że masz
rację. Najlepszym dowodem na Twoje problemy z wiara jest obsesyjna
chęć "wypisania" się z niej. Dla rasowego ateisty to nie problem. A z Kośioła
raz "zapisany" wyjść nie możesz (miej pretensje jak wyżej).I nalezy to przyjąć
tak, jak musi się zaakceptować fakt posiadania tej, a nie innej matki,
pochodzenia etnicznego, koloru oczu itp.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.