Rozumiem, że mnie maluczkiego, Ty Wielki Filozof wyprowadzisz z ciemności
niewiedzy. W każdej dyspucie ważne są argumenty, nie inwektywy. Więc pomóż mi
ciemnemu... Pokaż na czym polega moja powierzchowność w filozofii (nigdy nie
mówiłem, że jestem ekspertem). Jesli zaś mówię nielogicznie - wykaż błędy
rozumowania. Po chrześcijańsku pozdrawiam Cię Bracie i proszę o oświecenie...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.