Gazeta.pl   Forum   Aktualności i Media   Wiadomości   Re: Jejku! To szokujące. Zapewne od tra...

Komentarze do artykułu

Re: Jejku! To szokujące. Zapewne od tradycyjnego

Autor: oktawianc 16.09.06, 19:17
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
kowja napisał:


> W naszych warunkach tak, ale jest to kwestia organizacyjna w Kościele, a nie
> problem wiary. Jednak moja zgoda wynika z innych względów. Mało jest bowiem
> świadomych rodziców, którzy podejmując się wychowania dzieci dobrze to robią...

To problem odwieczny. W szkołach powinny być zajęcia z psychologii,
przygotowujące do życia rodzinnego, wychowania potomstwa itd, zamiast wielu
bzdur tak naprawdę niepotrzebnych w życiu.




> Trochę sam sobie przeczysz. Jeśli jesteś ateistą, to nie masz przedmiotu z
> którym walczysz - chyba, że walka dotyczy instytucji Kościoła. ale jeśli
> zwalczasz samą wiarę, to jesteś antyteistą, nie ateistą. Ateiście jest to
> całkowicie obojętne (tak jak dla mnie istnienie plam na słońcu).

Mylisz się. Ateiście nie jest wszystko obojętne, skąd takie założenie? Ateista
zmuszony jest żyć wśród ludzi wierzących w bajki(z punktu widzenia ateisty) więc
naturalne, że będzie starał się ich wyprowadzać z błędu, chociażby po to żeby
nie drażnili go układaniem życia innym swoją religią.


> W nawiązaniu do Twojej walki z zabobonami... gdzie jest Twoja tolerancja?
> Przecież nikt w tym kraju nie zmusza Cię do chodzenia do koscioła. A że inni to
>
> robią? Pozwól im. Inaczej bedziesz podobny do dawnego systemu (religia to opium
>
> dla ludu).

Dlaczego nie miałbym być podobny? Uważam, że religia to jest opium dla ludu. Jak
i też jedno z narzędzi sterowania ludźmi. Zresztą ja nikomu nie zabraniam
chodzić do kościoła, sam lubię od czasu do czasu tam pójść, to nie budynki mnie
martwią, a ludzie.



> To że nie potrafisz pojąć, to tylko Twój problem.

Oczywiście, że to mój problem, albo jeśli ja mam rację, problem tych, którzy
myślą inaczej niż ja.


> Mnie obserwacja
> świate, różne zdarzenia z życia wprost przekonują o istnieniu Boga...

Każdy ocenia to co widzi przez pryzmat swojej wiary czy niewiary.



> Nie podejmuję się wyjaśniać istoty Boga. Sw. Augustyn się juz na
> tym przejechał. Dla mnie istotą Boga jest samo JEGO ISTNIENIE (JAHWE).

Zatem nie możesz zakładać, że jest miłością, czy czymkolwiek innym.



> Poruszasz i mieszasz wiele rzeczy jednocześnie. W życiu masz wiele kodeksów,
> które Cię obowiązują. Zyjesz i nie myślisz o nich. Wiele zakazów i nakazów
> wprowadzili ludzie, ale część pochodzi od Boga i jest wpisana w naszą naturę
> (dekalog i prawa naturalne - 7 z 10 przykazań). Dla mnie jest wazne tylko
> jedno - kochaj i czyń co chesz. Warunkiem jest jednak prawidłowo ukształtowana
> osobowość (sumienie).

Taka wymiana argumentów jest bezcelowa, ponieważ żadne nakazy nie pochodzą od
żadnego boga. Prawidłowość sumienia będzie różnie oceniana przez różne systemy
etyczne.


> A odnośnie wolnej woli. Masz wolność wyboru dobra i zła. Nikt Ci nie nakazuje
> czynić dobra. Za zło spotka Cię odpowiedzialność i tu (na świecie) i poza nim
> (w wieczności). Oczywiście możesz nie wierzyć i liczyć, że masz rację.

No to też mi wolny wybór. Mniej-więcej taki: możesz się napić czerwonego napoju,
ale urwę Ci za to rękę nogę a na koniec wydłubię Ci oko, albo napij się
zielonego napoju a wynagrodzę Cię ponad Twoje wyobrażenie.
Wiesz co to wywieranie nacisku? Wiesz, że decyzja wymuszona groźbą kary nie jest
wolna?




> > To znaczy, że jesteśmy istotami żyjącymi i spełniającymi się w społeczeńs
> twie,
> > ot i tyle. Tyle, że implikacje tego faktu już takie banalnie proste nie s
> ą,
> ale
> > twierdzę, że religiie są jedną z tych implikacji.
>
> I niestety (dla Ciebie) jest to tylko jedno z wielu stanowisk (i wcale nie
> najliczniejsze)

Czemu niestety dla mnie?



> Dokładnie. I stąd słynny zakład Pascala. Jeśli Ty masz rację - posmierci nas
> nie ma (ja na tym nic nie tracę). Ale jeśli to ja mam rację? Kto wtedy straci
> -
> odpowiedź pewnie znasz...

Jednak zakład Pascala opiera się na błędnych założeniach. Nie można uwierzyć z
takiego powodu, nie będzie to wiara prawdziwa, a zatem nie przyniesie
przewidywanej korzyści.





> Dokładnie, czlowiek według pewnych kręgow filozoficznych jest "homo
> religiosus" - permanentnie w coś (kogoś) wierzący. Możemy dyskutować nad
> przedmiotem wiary, ale nie wolno nam obrażać innych za ich wiarę, odmawiać
> prawa do niej (przecież sami nie jesteśmy lepsi i mądrzejsi). Wyjątkiem jest
> taka wiar, która niszczy innego czlowieka (satanizm, wojujący islamizm itp)

Uważam, że wiara chrześcijańska ma wiele negatywnych cech i przynosi wiele
szkody. A satanizm jak niszczy człowieka? No chyba, że w Twoim pojęciu satanista
to człowiek palący kota i sikający na czyjś grób...




> Akurat Goethe nie jest dla mnie autorytetem moralny (przy całym szacunku dla
> jego dorobku literackiego).

Ten cytat nie ma cech oceny moralnej, to po prostu prawda.



> A jesli to jest Bóg jakiego do tej pory nie znałeś, jeśli walczysz nie z
> potworem, a Milosierdziem?

A zatem nie jest to Bóg chrześcijan i Żydów, ale jakiś zupełnie inny. W takim
razie chętnie z nim pogadam. No i nie walczę z żadnym bogiem.
Sądzę, że jeśli wszechświat stworzyła jakaś istota to na pewno nie z miłości i
na pewno nie dla nas, nie wiem w jakim celu, ale takie wydają mi się po prostu
śmiesznie naiwne.



--
W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy mogli to dowodami obalić?!
Nietzsche
Wywiad ze Stanisławem Lemem
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie (1-100)
(101-200)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.