Szlag mnie trafia gdy czytam takie rzeczy. Po co człowiekowi religie? Po to,
żeby był pretekst do wzajemnego wybijania się?
Jestem przeciwnikiem kościoła, uważam, że to największa mafia na świecie, jednak
poraża mnie jego uległość wobec islamu. Za co niby trzeba przepraszać? Za kilka
słów prawdy? Papież powiedział, że islam to religia przemocy, na to banda
fanatycznych bezmózgów się obraziło i za karę podkładają bomby pod kościołami.
Co za paranoja! Cóż za hipokryzja! Nie można przed tym chować głowy w piasek i
nieustannie przepraszać. Należy dać do zrozumienia tym oszołomom, że, owszem,
tolerancja dla islamu jak najbardziej tak, ale musi obowiązywać zasada
wzajemności. Dlaczego pod byle pretekstem palone są flagi, kukły papieży? Jak ta
swołocz zareagowałaby gdyby chrześcijanie zaczęli palić kukły Mahometa i
podkładać bomby pod meczetami? Oczywiście podniósłby się ogromny kwik:
"bluźnierstwo!" i byłby kolejny pretekst do rozrób na ulicach.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.