kowja napisał:
> No to łopatologicznie. Bóg - tajemniczy, niewyjaśniony, niezbadany;
> analogicznie śmierć, poczęcie - tajemnicze, niewyjaśnione, niezbadane.
Czyli rozumiem, że te loty w kosmos miały sugerować poprzez nawiązanie do nieba,
istotę Boga? Pytanie :"Czy umiejętność latania w kosmos spowodowała, że
zrozumieliśmy śmierć albo tajemnicę życia? ", czyli to szło o nawiązanie do słów
Gagarina o tym, że w niebie Boga nie widział, czy jak? No to się nie dziw, że
analogia mnie przerosła.
> Oczywiście analogia tylko do pewnego stopnia. Wiemy często dlaczego człowiek
> umiera, ale nadal nie potrafimy wyjaśnić kiedy dokładnie, na czym proces
> smierci polego itp.
Ale potrafimy go opisać. Śmierć niewątpliwie jest fascynująca, może ona jest
przyczyną istnienia religii...?
> Oczywiście, tylko jak Twoje domaganie się prawa ma do traktowania ludzi
> wierzacych jako mniej więcej ludzi niespełna rozumu (bo wierzą)?
Gdzie ja się tego domagam?
>> To wygodne spojrzenie na te wyrwane z kontekstu fakty. Więc masowe
>> ludobójstwo da się usprawiedliwić kontekstem? O to już niedaleka droga do
>> usprawiedliwiania najgorszych przestępców w dziejach ludzkości. To chyba KK
>> nazywa niebezpiecznym relatywizmem?
> O czym Ty mówisz? Przecież sam wczesniej przyznałeś, ze mozesz mieć
> zbyt "wąskie" podejście w interpertacji. Nad tym pracowały miliony ludzie
> przez 2000 lat, a Ty to zamykasz w kilku słowach bez przykładów. Może to KK
> odpowiada za Oświęcim, wojne w Iraku itp? Za wyprawy krzyżowe papież już
> przeprosił - ale to nie był bład wiary lecz człowieka i jego interpretacji. I
> jak widzisz został naparwiony (kwestia interpretacji).
Aleś się zbiesił :)
Nie mam na myśli czynów KK tylko stwórcy. Trudno żeby Kościół przepraszał za Boga.
--
W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy mogli to dowodami obalić?!
Nietzsche
Wywiad ze Stanisławem Lemem