Niestety nadwrażliwość muzułmanów jest ogromna,a każdy pretekst jest dobry do
politycznego wykorzystania i nakręcania spirali agresji,która jednoczy
wszystkich muzułmanów.Rozważania teologiczne do nich nie docierają i obawiam
się,że żadna forma przeprosin ani wyjaśnień ze strony Benedykta XVI i Watykanu
nie będzie wystarczająca.Skutki będą długotrwałe,a możliwości dialogu nie
istnieją,bo do niego trzeba dobrej woli obu stron
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.