"Przeprosiny Watykanu są niewystarczające"
To przechodzi wszelkie granice przyzwoitości. Wygląda na to, że jedyną
satysfakcją dla muzułmanów byłaby chyba tylko śmierć papieża.
Słowa wypowiedziane przez papieża były słowami człowieka zatroskanego o losy
świata, były głosem w dyskusji. Czy słowa przytoczone przez benedykta nie były
wypowiedziane przez muzułmanina? Czy papież nie miał ich prawa wypowiedzieć?
Czy ci wreszcie, którzy teraz podpalają, a raczej ci, którzy do tych podpaleń
zachęcają, nie wiedzą, czego uczy się dzieci w szkołach koranicznych? Dobrze,
oni mogą myśleć, że to, czego tam się naucza nie jest nawoływaniem do terroru.
Ale namiłośćboską, fakty są takie, że niezależnie od intencji/choć w ich
szlachetność wątpię/ z tych szkół wywodzą się ci, którzy sieją terror i śmierć.
Czyli- im wolno uczyć nienawiści, im wolno zabijać ludzi, np przypadkowych
pasażerów matra, my musimy ważyć każde słowo, by nie urazić muzułmanina, my
musimy zachowywać się poprawniej niż oni, czyli muzułmanie. To jest przewrotne;
korzystają z naszych praw, zwyczajów i kultury, by nas ubezwłasnowolnionych
podstępnie mordować.
My, normalni zjadacze chleba nie wiemy wszystkiego, aby zrozumieć musielibyśmy
wiedzieć więcej. Czy jednak to, co wiemy nie wystarczy, by powiedzieć- dość.
Czy trzeba aż, by z grobu wstała Adriana Fallaci, by powiedzieć- dość.
Nie dajmy się zwariować- jeśli nasza kultura im się nie podoba to dlaczego
przyjeżdżacie do europy i w niej żyjecie spokojnie, inwestujecie, dożywacie
starości. Jeśli jednak przyjeżdżają, to może te słowa koranu, które nas
niepokoją bardziej przemawiają do muzułmanów? Może oni przyjeżdżają, by nas
zabijac jako niewiernych?
Papież miał prawo powiedzieć, co powiedział i wierzę, że powiedział je w dobrej
wierze. Ojcze Święty, nic z tego, co powiedziałeś nie wymaga przeprosin