szanowni internauci.
Jest to w pewnym sensie paradoksem ze ludzie (muzulmanie) ktorym zarzuca sie
uzywanie przemocy i imieniu boga(allah)
na potwierdzenie swojej niewinnosci podpalaja koscioly chrzescijanskie,
podkladaja bomby ktore tez wybuchaja, terroryzuja koscioly chrzescijanskie na
bliskim wschodzie itp, itd.
Padl tez zarzut rozpoczecia nowej krucjaty wobec swiata islamskiego. Ja pytam
tych ludzi:" co z terroryzmem islamskim wobec swiata chrzescijanskiego a ktory
trwa juz prawie od dziesiecioleci i wyglada na to ze przybiera na sile "?
Mam wrazenie ze ludzie ktorzy sa oburzeni wypowiedziami Papieza patrza z cicha
aprobata na poczynania swych islamskich
braci.Samo sformulowanie "niewierni" wobec min. chrzescijan jak i slogany o raju
i mordowaniu "niewiernych" i imie allah
i nie odcinanie sie od nich dyskredytuja sam siebie.
Ja sam nie jestem zwolennikiem konfrontacji z racji moich przekonan religijnych
jednak uwazam ze wypowiedzi Papieza
sa byc moze niezbyt delikatna ale jak widac trafna proba natarcia uszu
odpowiedzialnym za swiat islamu i postawienie pytania czy taka forma
religijnosci (przemoc) jaka propaguje prorok Mahomed jest zgodna z sumieniem
wiekszosci wiernych swiata muzulmanskiego. Ja osobiscie watpie w to i porownuje
religijnosc wspolczesnego swiata muzulmanskiego z sredniowieczem w
chrzescijanstwie (naduzywanie wladzy).
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.