polityka polega na tym, zeby dla realizacji swojego programu, o ktorym sadzi
sie, ze jest najlepszy dla jakiejs spolecznosci, sprawowac wladze. wladza to
nie jakies mrzonki. to miedzy innymi konkretne stanowiska. jesli chce sie kogos
wciagnac do koalicji trzeba mu je zaoferowac. oczywiscie rezygnuje sie z
mozliwosci realizacji czesci swojego programu ale czasem to kompromis na ktory
warto pojsc. te glosy oburzenia to hipokryzja.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.