zdumiewa mnie niewiedza Polaka.....zupelny zascianek,do rzeczy:
porownywanie sytuacji do afery Rywina jest wrecz kuriozalne.
Kiedy afera Rywina to czysta proba korupcji,za ktora na calym swiecie idzie sie
siedziec to przeciaganie poslow(oslow))) z jednej parti do drugiej jest
nagminnym zjawiskiem na calym swicie,podaje przyklad z wlasnego podworka.Przy
wladzy byli liberalowie jeszcze rok temu,zblizalo sie wazne glosowanie w
sejmie,ktore bylo tez wyrazem zufania dla rzadu(glosowanie nad budzetem)i w
wypadku przegranej bylby to sygnal do nowych wyborow.Kazdy glos byl na wage
zlota.Chodzi o Belinde Stronach(corka milionera),wtedy jeszcze czlonka parti
konserwatywnej.Rozmowy o przejsciu do partii Liberalnej zapoczatkowal byly
premier Ontaryjski Peterson,rozmowy trwaly chyba dwa dni w eleganckim hotelu w
Ottawie.Po dojsciu do porozumienia o przejsci do Liberalow , Belinde przyjal
premier rzadu canadyjskiego Martin i w nagrode za pomoc)))) dostala teke
ministra przemyslu.Glosowanie wygrali Liberalowie dzieki Belindzie,ktora przez
Liberalow byla uwazana za bohatera a przez Konserwatystow za zdrajce.
Z pewnoscia przejscia z jednej partii do drugiej nie wygladaja dobrze....to
zdrada wyborcow i wlasnych pogladow ale jest to zjawisko spotykane na calym
swiecie.Na ogol ma sie przypadki,kiedy posel rezygnuje z reprezentowania wlasnej
partii i siedzi w lawie jako "niezalezny".Radze Polaczkom postudiowac ...wiedza
polityczna..zerooooooooooooooooooooooooooo.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.