To, że uważasz, że nie ma w tym materile nic szokujacego świadczy o tym, że jako
zwykły obywatel, wyborca godzisz się na takie pratyki. Oznacza to, że nie
rozumiesz idei demokracji, ba! nawet zwykle, po ludzku pojmowanej uczciwości.
Partia, która sprawuje władzę, obiecuje ustami swoich prominentnych członków,
jak wynika z terści nagrań, przy aprobacie prezesa i Premiera Rzadu RP,
osobiste profity takie jak stanowiska, wysokie miejsca na listach wyborczych
dla rodziny za to, że ktoś sie do nich przyłaczy. Nie pada jedno słowo o
programie, o Polsce, o jakichkolwiek wartościach. Jest chłodna kalkulacja
głosów, kupczenie funkcjami publicznymi - nawet pomysłsy o tym jak "nagrodzić"
desnat z SO, zapewniając z publicznych pieniędzy pokrycie weksli.
Mnie, tak jak Komorowskiemu odebrało mowę. Nie mialam złudzeń, ale jednak - jak
każdy idelista - jakąś nadzieję, że PIS, choć nie reprezentuje moich poglądów,
to rzeczywiście chce Polske naprawiać. A okzuje się, że dla utrzymania sie przy
korycie PiS jeste w stanie negocjowac z takimi (przepraszam) szumowinami jak
Beger i obiecywać stanowsiko sekretaża stanu, posadki dla rodziny...
odnowa moralna? IV RydzykowaPolska? buahahahaha
płoń parlamencie niech spali cię ogień na historii zakręcie!