Wielu polityków zwraca uwagę na różnicę pomiędzy rozmowami partii w sprawie
utworzenia koalicji a rozmową z pojedyńczym posłem by zdobyć większość i jak
dla mnie jest to różnica diametralna. Interesujące jest jednak że nikt w tych
porównaniach w przypadku patii NIE MÓWI o rozmowach o róznicach programowych.
Czyżby programy partii były tylko dla wyborców a w rozmowach o tworzeniu
koalicji liczyły się tylko stołki a programy były całkiem nie istotne.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.