No i oczywiście sama do siebie przyszła zgadzając się sobie dać od wodza miejsce w rządzie.
No i oczywiście chciała, by rząd PISu nie upadł, więc szukała za wszelka cenę posłów, którzy mogliby przejśc na jej stronę.
A swoją drogą jedno jest w tym sejmie lepsze - nie ma tzw. "planktonu". W poprzedniej kadencji zaraz znaleźliby się chętni na wspomożenie za sowitą nagrodę.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.