jestem tylko malym pionkiem na planszy zycia i w grze pod tytulem Rzeczpospolita
Polska Cholera Wie Która, od dluzszego czasu zbierala sie we mnie frustracja i
rozgoryczenie. Krzyczcie, gryzcie, szkalujcie, ja i tak powiem swoje, zrobie to
w sposob jaki znam najlepiej. Dostalem w pysk, rzucam krzyz, bede bluznil,
krzycz, trzy minuty, licz, tyle potrzebuje by zwyciezyc, zdeptac wszystkie węże...
To co wydarzylo sie w ciagu kilku ostatnich dni, tygodni jest juz chyba
kulminacja degrengolady i parodii panstwa, a ja nie rozumiem, dlaczego tak wielu
ludzi to nie rusza. Chcecie posluchajcie:
s003.wyslijto.pl/?file_id=99048314299552554481
panie "premierze", melduje wykonanie zadania
Pozdrawiam