kogo szambo obchodzi
Autor:
qba75
04.10.06, 14:48
a wiec mamy szambo. to fakt. w kraju.
wszystkim stronom konfliktu należy się jednak tak dygresja, że to szambo może i
śmierdzi intensywnie, ale nie aż tak, żeby cała Europa nos zatykała. O świecie
nie wspomnę.
Dla zobrazowania: czy ktoś z dyskutantów ma "wiarygodne informacje" (zeszmaciło
się to sformułowanie, ale jednak nie do zastąpienia) co dokładnie dzieje się
obecnie na Słowacji, w Czechach czy na Węgrzech? Z podaniem i opisem stron
konfliktów, używanych argumentów, a nawet przytoczeniem zaistniałych faktów
(np. afera w Czechach ma wymiar o jakim tutaj nikt nie śnił: do przeciwnego
obozu przechodzi własna żona ;) na Słowacji niektórzy odkurzają mundury wobec
utworzonej właśnie koalicji).
Nie sądzę, że zbyt wielu ma jako takie pojęcie o tym. A to tylko kilkaset
kilometrów stąd.... I tak samo jest z Polską: już w najbliższych nam Czechach
nikt sie tym nie emocjonuje. Nikt
Piszę to dla tych wszystkich z obu stron, którzy myślą, że to co się tu dzieje
ma dla reszty świata jakiekolwiek znaczenie podsycając tym samym atmosferę. To
nic nowego.
Nie jest od tego gorzej. Jest po prostu nadal źle. Traktują nas jak Bantustan,
czasem napiszą w bulwarówkach, popołudniówkach. NIektórzy to czytają, czasem
dostają niestrawności. Ktoś tam chlapnął o ogólnym kryzysie społeczeństw w
regionie i w nowych krajach członkowskich Unii. Ważniejszą informacją dla
reszty świata jest chyba gwałt na prostytutce przez polskiego eutoposła. I tak
już zostanie. NIe wlewajmy sobie, że własnie szykuje się kolejna wiedeńska
odsiecz.
Nasz kraj jest pewno smutny i żałosny, ale kazdy inny też ma swoje tematy:
Niemcy mają Oktoberfest, Anglicy napływ hydraulików ze Wschodu i nowy kapelusz
królowej, Nowozelandczycy szykują sie właśnie na postrzyżyny owiec, a Włosi
mają problemy w Watykanie i transseksualistę w parlamencie.