Pracowalem w firmie Pharmag. Milewski byl srednim szefem, nie mial zylki
biznesowej, to raczej v-ce byl tym bardziej przedsiebiorczym. Byl typem
wyzyskiwacza. zebrania zwolywane pod wieczor....mimo iz siedzialo sie w firmie
juz 10 - 11 godzina. na magazynie lekow praca po od 14 do 6 rano (tyle trwala
zmiana).
w kontekscie obecnych afer z WSI, byc moze byli pracownicy przypomna sobie
pewnego pana-emeryta siedzacego na 2 pietrze przy magazynie ... ksywka "ubek"...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.