Re: od bylego pracownika Pharmagu
Również jestem byłym pracownikiem firmy Pharmag i dziwię się Tobie, że tak
oceniasz naszego byłego prezesa, najwidoczniej nie miałeś z Nim na codzień w
pracy do czynienia. A sugerując się Twoją wypowiedzią zakładam, że byłeś
pracownikiem magazynu, gdzie owszem był starszy Pan, który został zatrudniony
dzięki naszym kolegom z pracy, którzy regularnie okradali Pharmag i po
ostatniej sytuacji, gdzie zosał skardziony towar o wartości dużej kwoty przez
zorganizowaną grupę paru pracowników zostało zwolnionych wiele osób, którzy
później bardzo bruździli- całkiem prawdopodobne, że możesz mieć uraz ze względu
na to, że należałeś do nich. Dodatkowo po tej kradzieży z powodu, że tyle osób
zostało zwolnionych magazyn potrzebował ludzi do wsparcia- i co zrobił Pan
Milewski- ten niby przekręciaż i złodziej?- we własnej osobie przychodził na
wieczorne zmiany do pracy fizycznej wraz z pracownikami z biura- tak chyba nie
zachowuje się osoba, która jest w 40-tce najbogatszych osób i która
kręci 'wałki'. Idąc dalej, wśród osób pracujących w Pharmagu Pan Milewski miał
zawsze opinię osoby, która przede wszystkim widziała najpierw człowieka, a
dopirero na drugim miejscu pracownika. Co doskonale było widać podczas
ostatniego okresu Pharmagu, kiedy największym bólem dla Pana Milewskiego byli
Jego pracownicy, którzy tracili pracę. Co do v-ce to miał on rózne opinie, ale
nigdy nie spotkałam się z opinią, że był lepszy od Pana Milewskiego pod żadnym
względem. Zakładam, że długo nie pracowałeś w Pharmagu stąd, też nie pamiętasz
kto tak naprawdę stworzył tą firmę.