Kim i jego zolnierzyki to problem chin. Robociki Kima moga teraz produkowac
rakiety z glowicami atomowymi kazdemu kto im zaplaci. Jak nie dostana pracy to
beda do tego zmuszeni. Mysle, ze chinole zdaja sobie sprawe z tego, ze maly
blad w produkcji, radioaktywny wyciek czy eksplozja wystarczy by mieli miliony
uciekinierow szturmujacych granice koreansko - chinska. Chaos moze spowodowac
bunty w dobrze strzezonych obozach pracy jakimi sa chinskie osiedla robotnicze
produkujace dla swoich nowych kapitalistycznych panow. Kim "what's his face"
wie co mowi i wie czego chce. Nie jest wcale takim fantasta ani durniem na
jakiego kreuja go media.
--
Boj sie Bloga !!!!
blog.wfmu.org