Wierzyć sie po prostu nei chce, ze taki troglodyta moze być wiceministrem
edukacji...Nie, Darwin nie był starszym panem , ale biologiem,a konkretniej
botanikiem, a jego ateizm był w duzej mierze wynikiem tego, ze rodzina wrecz
zmuszała go , zeby w Cambridge zdecydował się na karierę w koloratce - slowem -
został duchownym, bo będzie miał UTRZYMANIE do końca zycia.
moze jeszcze zakwestionujmy Mendla , który jest własciwie ojcem genetyki, bo
skoro zygoty mają dusze , to już neikoniecznie muszą mieć geny...Powiedzialbym,
z ejakoś rozmowa na jedynym i tym samym poziomie w podręczniku do biologii i
genach , teorii dziedziczenia i duszy wygląda dość dziqwnie...Problem tylko w
tym, ze Mendel był zakonnikiem i jakoś nei stalo mu to na drodze do myslenia...
--
nie ma wybawców, którzy wiodą tłum
nie ma wybawców, którzy zbawią nas
jest tylko układ wrogich sił
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.