o skamieniałościach i formach pośrednich
po pierwsze, gdyby literalna interpretacja Biblii byla sluszna, od samego
początku ("dołu" w kolumnie stratygraficznej) byłyby w zapisie kopalnym
WSPOLCZESNE GATUNKI, tymczasem tego nie ma. W najnizszych warstwach sa
wylacznie gatunki dzis juz nie wystepujace, wiec na ziemi doszlo do
wielokrotnej (mniej lub bardziej stopniowej) wymiany CAŁEJ FAUNY. Pojawialy sie
nowe gatunki, inne znikały - czy tak mamy napisane w Biblii? W Biblii opisana
jest stopniowa AKUMULACJA gatunkow, az do "wysycenia sie" zespołów (najpierw
Bóg stworzył rośliny, potem ptaki, potem "bydło", potem człowieka, a nie ze
najpierw stworzyl trylobity, te wymarly, wiec stworzyl amonity, w miedzyczasie
na lądzie stworzył terapsydy, te wymarły, więc stworzył dinozaury i małe ssaki,
znudziło mu sie, wiec walnął je meteorytem, i stopniowo zaczął stwarzać coraz
większe ssaki, te największe znów wymarły, w międzyczasie stworzył drapieżne
ptaki nielotne, które też wymarły, a wracając do wody, amonity zastąpił
ślimakami pelagicznymi, z których część też wymarła, więc NA BIEŻĄCO tworzył
nowe). Bądźmy konsekwentni - skoro kreacjonizm twierdzi że jest zgodny z
Biblią, niech pokaże że fakty SĄ ZGODNE z Biblią. Według Biblii rozwój świata
żywego następował liniowo i w całej biosferze, nie ma nic mowy o cyklach
wymierań i powstawaniu nowych gatunków NA MIEJSCE STARYCH. A w zapisie kopalnym
to jest. Albo stworzenie świata zachodziło inaczej niż w Biblii (tylko po co
nam taka teoria, nic nowego nie wyjaśnia) albo jednak to była ewolucja.
Form przejściowych (gatunkow o cechach pośrednich miedzy gatunkiem w niższej
warstwie geologicznej a analogicznym gatunkiem w wyższej warstwie geologicznej)
wiele. Oto przykłady CAŁYCH LINII ROZWOJOWYCH:
1. Przejście od ryb trzonopłetwych do płazów tarczogłowych - wyjście kręgowców
na ląd. Eusthenopteron to ryba, ale jak wszystkie trzonopłetwe ma szkielet
kostny płetw - te przednie mają kości będące w identycznym położeniu jak kość
ramieniowa, oraz kości promieniowa i łokciowa. Dalej już czworonogi: te
pierwsze jak Acanthostega, na pewno nie były w stanie łazić po lądzie (budowa
kończyn - służących do pływania), ale miały płazi ogon i SZYJE, a z drugiej
strony skrzela wewnetrzne. Potem cala seria kolejnych gatunkow - przez
Tulepterona do Ichtyostegi. Dla Ichtyostegi i Acanthostegi posiadamy kompletne
szkielety, z czaszkami (RYBIMI, takimi jak u Eusthenopteron!), a przejscie od
pletwy ryb trzonopletwych do konczyny jest doskonale udokumentowane, punkt po
punkcie (najpierw 6-8 "palczastej" z palcami zrosnietymi w jedna pletwe, potem
gdy te łapy zaczely sluzyc do pelzania po lądzie juz prawdziwie
PIĘCIOPALCZASTEJ).
2. Dobrze poznane jest przejscie miedzy Therapsida ("gadami ssakokształtnymi")
a
ssakami - cale serie kopalnych gatunkow miedzy permem a triasem pokazujące
zwlaszcza przejście od GADZIEGO stawu żuchwowego (kosc zębowa, kwadratowa,
stawowa, kątowa) i gadziego ucha (tylko strzemiączko), do ssaczego stawu
żuchwowego (kość zębowa i wyrostek jarzmowy części łuskowej kości skroniowej)
oraz ssaczego ucha (młoteczek - powstały z kości stawowej, kowadełko - z kości
kwadratowej, kość bębenowa - z kości kątowej, strzemiączko). Całe powstanie
ssaków należy do najlepiej udokumentowanych w paleontologii - najwczesniejsze
pelikozaury mialy uzebienie homodontyczne (wszystkie zęby takie same),
zaawansowane pelikozaury (jak Dimetrodon) mialy juz zaczątki heterodontycznego
uzębienia, zaś terapsydy miały zęby coraz bardziej zróżnicowane. Każdy może iść
do muzeum czy otworzyć podręcznik paleontologii i zobaczyć te czaszki, jak się
układają w całe ciągi form przejściowych. Od Dimetrodona po Cynognatusa a potem
do pierwszych ssakow