Tak szerokie zainteresowania zespołu Lesiaka w swoich zeznaniach tłumaczyli
sami jego członkowie. J.W. zeznał, ze sprawy, które prowadził nie były
rejestrowane, oprócz wątków afery FOZZ. "Naszym zadaniem było uzyskiwanie
informacji wyprzedzających możliwość wystąpienia zagrożeń".
Inny funkcjonariusz - A.Z. - od siebie powiedział na koniec
przesłuchania: "Kierowaliśmy się zawsze zasadą, że należy pracować dla dobra
Państwa i dlatego powinniśmy wiedzieć dużo, aby nikt nie zarzucił nam, że
przespaliśmy jakąś sprawę, zwłaszcza, że powiązania świata polityki ze światem
przestępczym pozostają niewyjaśnione i moim zdaniem coraz większe".
CHYBA JEDNAK WIDZIELI ZA MALO A UJAWNIALI TO CO CHCIELI I CO BYLO IM NA
REKE!!!!!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.