O wiele ciekawszy wątek jest tutaj zdaje się:
Z kolei Jerzy Konieczny, który za premier Suchockiej, był szefem UOP zeznał w 24
czerwca 1998 roku, że pułkownik Jan Lesiak często przynosił mu informacje
dotyczące nastrojów politycznych. "Ja sam często otrzymywałem takie
zapotrzebowanie od przełożonych, to jest ministra Andrzeja Milczanowskiego,
Prezesa Rady Ministrów Hanny Suchockiej, czy Szefa jej Gabinetu Jana Marii
Rokity, wreszcie osobiście od Prezydenta" - zeznał Konieczny.
Źródło:
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3689199.html
Ale lepiej pisać o Anastazji w końcu w dziełko zamieszany jest kolega redaktora
od wódeczki :D