kiedy sie obserwuje to forum
nie ma watpliwosci, ze nienawisc do USA, glownego gwaranta pokoju i stabilnosci
swiata, jest czestym objawem rozchwiania emocjonalnego. Chiny wyprobowaly
niedawno bron antysatelitarna - kiedy USA zaniepokoily sie tym i zdecydowaly
przygotowac sie do ewentualnej konfrontacji w przestrzeni kosmicznej, okazuje
sie, ze to USA sa zagrozeniem. A Chiny nie sa? Nie, skadze, to przeciez kraj
wolny, cywilizowany, ktory nigdy nikogo nie krzywdzi - spytajmy tylko
Tybetanczykow i Ujgurow, od razu powiedza, ze zyja w raju i kraju milujacym
pokoj. I nic dziwnego, ze tak powiedza, bo jak powiedza co innego znajda sie
w "laogai" - to miejscowa nazwa Archipelagu Gulag.
Wedlug amerykanozercow, kazde panstwo ktore sie zbroi, ma do tego prawo - z
wyjatkiem USA - bo to przeciez totalitarne imperium kanibali.
Ech, ludzie, ludzie - zyjecie w wolnej Polsce dzieki temu, ze USA i
sprzymierzency nie pozwolili komunizmowi pozrec wolnego swiata, az wreszcie
czerwona bestia zgnila od srodka. I teraz plujecie na swego dobroczynce. A
plujcie - Amerykanow to obchodzi tyle co mrowki puszczajce baki pod nogami lwa.
--
Iran nie moze zdobyc broni atomowej. Delenda est Carthago...