Re: Niby śmieszne. Ale "wiem że nic nie wiem"
> Wszystko to opiera się na pewnych założeniach - wystarczy zakwestionować jedno
> z takich założeń i cała teoria pada.
A co wiesz na temat założeń teorii ewolucji? Zakłada ona na przykład, że
organizmy rozmnażają się, że potrzebna w tym celu informacja zawarta jest w ich
genomie, że geny, przekazywane z pokolenia na pokolenie, mogą podlegać losowym
zmianom (mutacjom) i że nie wszystkie spośród podobnych do siebie, ale
nieidentycznych osobników mają w danym środowisku jednakowe szanse na przeżycie
i doczekanie się potomstwa. Które z tych założeń wydają ci się wątpliwe?
> Za 50 lat przyjdą inni naukowcy, zrobią inne założenia i podadzą inne daty, a
> wiele z dzisiejszych teorii okaże się nietrafionymi.
Mylisz "teorie" z "hipotezami". Ewolucjonizm pełni w naszych czasach rolę
"paradygmatu", czyli zespołu teorii tak dobrze sprawdzonych i godnych zaufania,
tak spójnych logicznie i pojęciowo, tak zgodnych z danymi empirycznymi, że mogą
być uznane za część fundamentu współczesnej biologii. Paradygmaty też bywają
obalane, ale tylko wtedy, kiedy uda się wykazać ich niespójność i podważyć
teorie, na których są oparte. Nic mi na razie nie wiadomo o faktach obalających
biologię ewolucyjną.
Jeśli chodzi o "daty" w rodzaju wieku Ziemi i tworzących jej skorupę skał, nie
sądzę, żeby zmieniło się tu cokolwiek (oprócz rosnącej precyzji datowania),
chyba że współczesna fizyka okaże się jedną wielką pomyłką (ale skoro tak, to
dlaczego teorie fizyczne działają tak dobrze)? Innymi słowy, wiemy z bardzo
dobrą dokładnością, kiedy skończył się okres kredowy (a jest to data związana z
wymarciem dinozaurów). Zapis kopalny nie jest i nigdy nie będzie w 100%
kompletny, ale w ostatnich dziesięcioleciach paleontologia poczyniła
zdumiewające postępy, odkrywając dosłownie setki nowych rodzajów dinozaurów. Ani
jeden z nich (prócz ptaków, które pochodzą od jednej z linii małych dinozaurów
drapieżnych) nie jest dotąd znany z czasów późniejszych niż granica kredy i
paleogenu (ok. 65,5 mln lat temu). Tyle na temat smoków wawelskich.
> Kiedyś ludzie byli pewni że Ziemia jest płaska.
A teraz już wiedzą, że Ziemia nie jest płaska. Chyba nie sugerujesz, że postęp w
nauce nie istnieje i że nowe datowania lub "założenia" być może przywrócą teorię
płaskiej Ziemi?
> Nie bronię Giertycha, jego wykłady są śmieszne, ale z drugiej strony niektórym
> ludziom pewnym prawdziwości niepewnych teorii naukowych i pewnym że człowiek
> wszystko już wie na temat powstania świata zadedykuję pewną myśl ze
> starożytnośi "wiem że nic nie wiem".
Naukowcy (przynajmniej ci zdolni do refleksji nad tym, co robią) świetnie zdają
sobie sprawę z własnej omylności, ale też lepiej od niespecjalistów znają
wartość teorii, z którymi mają do czynienia. Giertych nie mówił o "powstaniu
świata", tylko o ewolucji naturalnej (a właściwie o jej rzekomym nieistnieniu),
a o tym akurat nie możemy powiedzieć, że "nic nie wiemy".