Przelicznik Giertycha skrzywdzi dobrych uczniów Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Nieżle. Roman robi wszystko by słowa "Giertych do wora..." wołały nie
    dziesiątki uczniów, ale setki tysięcy maturzystów i ich rodziców.

    Moim zdaniem wyjściem z tej sytuacji (jeśli nie zmieni się przelicznika) winno
    być przywrócenie na uczelniach egzaminów wstępnych.

    Kto jest dobry dostanie się, kto dostał maturę Giertycha będzie miał pretensje
    tylko do siebie.
    • IVRP promuje miernoty, gnębi indywidualności i w pogardzie ma kompetencje
      - to nic nowego. Polityka Giertycha znakomicie wpisuje sie w ten proces.

      --
      Odeszli komuniści - czerwoni ateiści,
      Nadeszli terroryści - czarni sataniści.
    • Likwidacja egzaminów to największa głupota, jak można stosować do studiów
      szkółkową miarkę jaka w sumie jest matura. Tu dopiero człowiek poznał co to
      jest egzamin, może tę wiedze wykorzystać i przygotować sie do prawdziwych
      egzaminów. Za "moich" czasów wprowadzono już kierunki, gdzie można się było
      dostać bez egzaminu, ale tylko egzamin na studia sprawdza rzeczywiste
      kwalifikacje do podjęcia studiów.

      Potwierdza to poziom dzisiejszych studentów, taka masa "za naboru" często sama
      nie wie czego chce, mam od czasu do czasu styczność ze studentami i na prawdę
      rodzynkiem jest ktoś zainteresowany, aktywny, z aspiracjami, w miarę
      przygotowany, większośc to znudzone i wystraszone dzieciuchy.
      • Moze jestem taki nierozgarniety,ale nic z tego nie rozumiem.Matura w procentach?
        Jak mozna ocenic przedmioty humanistyczne w statystyczny sposob?Przeciez to
        jest i zawsze bylo inteligentne wodolejstwo.Przepraszam humanistow,ale to jest
        moje subiektywne odczucie.Ocenia sie czy uczen cos wie lub nie wie,albo
        czesciowo cos pamieta lub tez slyszal dzwon i nie wie gdzie on.Matura bez
        matematyki,fizyki?Nie wyobrazam sobie czlowieka wyksztalconego,ktory niema
        pojecia o twierdzeniu Carnota.Nie wymagam,zeby pamietal to nazwisko,ale
        powinien wiedziec o co chodzi.Dokad zmierzasz polska szkolo?
        Ostatnio czyta sie o braku ludzi z technicznym wyksztalceniem.No tak,do tego
        doprowadzily "reformy" szkolnictwa sredniego i wyzszego.Wszyscy chcieli byc
        menadzerami,kierowac praca innych.W rezultacie zabraklo tych innych.
        Ja w zyciu wybralem droge "innego",marzylem i spelnialem swoje marzenia o
        projektowaniu,wymyslaniu czegos nowego,pozytecznego,jeszcze lepszego.Dla
        osiagniecia tego celu ukonczylem wydzial mechaniczny na politechnice,ale to
        bylo mi za malo,pozniej ukonczylem jeszcze wydzial budowlany.Bylem w pracy
        jednym z lepszych i dopiero to dalo mi szanse awansu.Kierowalem "innymi" a moja
        zaleta bylo to,ze wiedziale lepiej niz ci "inni" jak wykonywac moje
        polecenia.Nie moge pojac jak to mozliwe,aby wyksztalcic na
        studiach "kierownika".Zawsze myslalem,ze kierownik to taki,ktory wie lepiej jak
        cos mozna zrobic i dlatego kieruje "innymi" mniej doswiadczonymi.Widocznie
        jednak jestem malo rozgarniety.To ci "inni" wiedza lepiej i wiecej.No coz,takie
        czasy.Ja,stary nie moge juz dogonic mlodych,ktorzy niewiadomo dlaczego
        przychodza do mnie i pytaja o rozne rady.
        • > Jak mozna ocenic przedmioty humanistyczne w statystyczny sposob?Przeciez to
          > jest i zawsze bylo inteligentne wodolejstwo

          Skoro dla ciebie zawsze tak było to super. Ale publicznie o tym mówić nie
          musisz, bo się ośmieszasz.

          > Ocenia sie czy uczen cos wie lub nie wie,albo
          > czesciowo cos pamieta lub tez slyszal dzwon i nie wie gdzie on.

          Nie masz pojęcia o maturze.

          > Kierowalem "innymi" a moja
          >
          > zaleta bylo to,ze wiedziale lepiej niz ci "inni" jak wykonywac moje
          > polecenia.


          Ale to nie znaczy, że jesteś nieomylny i nie zdarzy Ci się czasem walnąć głupoty.
      • "Mamy więc kolejny dowód na to, że minister Giertych powinien się wycofać z
        nagłych zmian wprowadzanych na osiem miesięcy przed egzaminem"


        Giertych przede wszystkim nigdy nie powinien zostać ministrem edukacji! Widzą to
        wszyscy poza jego koalicjantami.

        Przeliczanie wyniku matury rozszerzonej na poziom podstawowy to jakiś kompletny
        idiotyzm - może niedługo na podstawie pracy magisterskiej zaczną wyliczać oceny
        z poszczególnych przedmiotów na studiach?
      • Absolutna racja - z opowiadań wiem, że poziom studentów jest obecnie
        skandalicznie niski i można sie spodziewać że będzie coraz niższy. Obecna
        szkoła do prawdziwych studiów nie przygotowuje, ponieważ nie uczy samodzielnego
        i krytycznego myslenia. Reformatorzy edukacji wychodza z błędnego założenia, że
        ważna jest nie erudycja lecz wyłącznie umiejętności. Trudno jednak nauczyć
        myślenia jeżeli nie ma żadnej bazy eudycyjnej, jeżeli nie zna sie faktografii,
        bo niby na podstawie czego uczyć odpowiednich operacji myślowych?
        Szykuje sie nam teraz prawdziwa katastrofa w zakresie kultury, życia
        społecznego i umysłowego, która w pełni nam sie objawi juz za kilkanaście lat.
    • pmonroe napisał: > lze _elity podaje sie za Irlandczyka i szydzi z Polakow.
      tepic mende jak sie da

      Ja bym nie przesadzała. Popatrz ilu tu "prawdziwych Polaków", którzy szydzą ze
      wszystkich innych nacjii, uważając siebie za pępek świata. Bardzo często
      wyrażają sie o innych (a także o Polakach, tylko inaczej myslących) znacznie
      gorzej niż lze _elita o Polakach. Mnie on też czasem denerwuje, ale rozumiem, że
      ustawił się na drugim biegunie, po przeciwnej stronie tych pseudopariotów.
      Myślę, że nie warto brać siebie tak śmiertelnie poważnie, odrobina dystansu nam
      nie zaszkodzi. (lze _elicie zresztą też ;) )
    • Ci maturzyści i ci "amnestyjni" będą mogli z "dumą" powiedzieć, że pochodzą "od Giertycha". Czyżby trzecia droga powstania człowieka ???????
    • Oj....nie! Jeśli my mamy problem ze zrozumieniem rozporządzeń, to my w ogóle
      matury zdawać nie powinniśmy. Nie mozna krytykować czegos co sie nie rozumie.
      Przeciez ten artykuł to stek bzdur!
      Jesli ktos będzie zdawał mature na poziomie rozszerzonym, to będzie miał
      napisane na świadectwie maturalnym, że zdawał ją na poziomie ROZSZERZONYM i na
      ile procent zdał.

      Przelicznik jest wtedy, gdy ktoś oblał mature na poziomie rozszerzonym.
      Przewlicza sie wówczas punkty i jesli jest wymagana ilość, to wpisuje sie
      wówczas, że taki delikwent zdał mature na poziomie podstawowym.

      Przeciez to korzystne dla uczniów! Niezdana matura rozszerzona może oznaczać
      zdana podstawową!!!!!!

      No chyba, że bohater tego artykułu woli nie zdac rozszerzonej i nie miec
      alternatywy w postaci tego, że jak mu sie punkty przeliczy to może się okazać,
      że ma zdana chociaz podstawową.

      A swoja drogą zachęcam do czytanie rozporządzeń i MYŚLENIA, bo będzie problem na
      maturze z polaka, bo tam duzo jest z czytania ze zrozumieniem.

      Ot i cała polska mentalność. Wiemy, że dzwoni ale nie wiemy w którym kościele.
      Krytykujemy cos co tak naprawdę jest bardzo korzystne dla maturzystów. Bo lubimy
      krytykować. Kotos cos powiedział, to my juz krytykujemy, bez wiedzy, bez
      znajomości rozporzadzeń. Jak małpy!!!! Więc pewnie jednak teoria Darwina jest
      prawdziwa, tylko niektórzy nie ewoulowali.
      • Jak widzę, u ciebie nie tylko czytanie ze zrozumieniem szwankuje, ale
        przedewszystkim podstawowa zdolność logicznego myślenia. Polecam ponowne, tym
        razem dokładne, przeczytanie artykułu, a przekonasz się, że to jednak twój
        komentarz to, jak to określiłeś, "stek bzdur".
      • Być może masz rację (nie czytałama rozporządzenia). Problem jest tylko z tym, że
        całe te zasady nowej matury sa bzdurne i nikt tak na prawdę nie wie o co chodzi,
        a Giertych tylko robi dodatkowy bałagan. Po co w ogóle są te poziomy podstawowe
        i rozszerzone? I po co ma być tak, że się wybiera: albo podstawowy, albo
        rozszerzony? Jeżeli już, to powinna być jedna matura taka sama dla wszystkich, i
        co najwyżej część pytań może być oznaczona jako "zakres rozszerzony", i do
        takiej jednolitej matury powinien każdy przystapić - jak uczeń nie będzie miał
        zainteresowania w danym przedmiocie, a dobrze się uczył, to dostanie dużo
        punktów z podstawowej, a mało za pytania dodatkowe - rozszerzone, co wystarczy,
        żeby dostać się na dobrą uczelnię, która wymaga ogólnie dobrych wyników na
        poziomie podstawowym, jednak nie wymaga znajomości np. biologii. A być może
        nawet, jeżeli się uczył dobrze, to i za te rozszerzone dostanie sporo. A teraz
        uczniom dodatkowo daje się przed maturą zagadkę, czy zdawać na poziomie
        podstawowym, czy rozszerzonym, i czy uda się zdać rozszerzoną, a może lepiej nie
        ryzykować, a może nie zda się rozszerzonej, ale będzie się miało dobry
        przelicznik? Po co? Uczniowie też nie czytają rozporządzeń, bo mają wiele rzeczy
        ciekawszych i ważniejszych do przeczytania.

        --
        =========================================================
        Rydzykgate: Ustawa medialna za poparcie wyborcze...
      • hmmm.. no niecalkowicie jest tak jak mowisz.. procenty z poziomu rozszerzonego beda przeliczane wedlug tabeli gdy na wybrany kierunek bedzie wymagany poziom podstawowy, a nie rozszerzony. Nie zdamy matury gdy poziomu rozszerzonego nie napiszemy na 30% i wiecej, pozniewac (wedlug tabeli) 29% poz rozszezronego to 29% poz podstawowego, a 30% poz rozszerzonego to 40% poz podstawowego.. i to jest chyba najsmieszniejsze w tym wszystkim. Giertych tak naprawde powinien przemyslec to wszystko i postawic sie na miejscu maturzystow albo (i to chyba bedzie lepsze) postawic na miejscu maturzysty swoje dziecko i robic tak zeby go nie skrzywdzic.. ale pomarzyc zawsze mozna, przeciez wiadomo ze w tym kraju nic nigdy nie bedzie sprawiedliwe (jedyne co to czlon w nazwie partii rzadzacej)
      • baciala napisała:
        > Oj....nie! Jeśli my mamy problem ze zrozumieniem rozporządzeń, to my w ogóle
        > matury zdawać nie powinniśmy. Nie mozna krytykować czegos co sie nie rozumie.
        > Przeciez ten artykuł to stek bzdur!

        Przykro mi ale racja nie jest po Twojej stronie. Przeczytaj jeszcze raz uważnie zarówno artykuł jak i wprowadzone (zresztą niezgodnie z prawem -terminy)rozporządzenie ministra.
    • Bierzcie udzial w olimpiadach przedmiotowych, zaliczajcie matury celujaco.
      A na studia na pewno sie dostaniecie.
      Czego zycze wszystkim maturzystom !
      A potem skonczenia przynajmniej dwoch fakultetow i ukoronowania studiow
      doktoratem.
    • Krzywdzi nie krzywdzi a ja powiem tak.Wszyscy uczniowie sa doskonali / ale to
      tylko w ich i ich rodziców wyobrażni /.Doskonali są ale to garstka / talent /
      reszta to tzw.przeciętniaki nieraz i miernota .Dlatego uważam że jak w dawnych
      czasach zdawało się egzamin na studia to nie licząc /protekcji/większość
      dostawała sie zdolnych ludzi.Natomiast dzisiejsza młodzież jest mądra mądrością
      portfeli swoich rodziców dziadków nie licząc.Tym ludziom jak wyłączą prąd i
      komputer stanie to zupełne dno.Szukanie więc winy u Giertycha to takie
      samorozgrzeszenie sie z własnej głupoty.Pozdrawiam TYCH naprawdę zdolnych i ich
      rodziców,miernoty i przecietniacy do fabryk na rolę do pasienia krów itp
    • Giertych ma chyba kompleksy. nie byl chyba ambitnym uczniem skoro nagradza tych,
      którzy sie nie ucza ambitnym daje w kość. mogłbym sie skupic na stypendiach dla
      uczniów którzy sa uzdolnieni. ciagle brakuje pieniedzy. pisze wlasnie prace inz.
      moja uczelnia (PŁ) nie ma pieniedzy na badania ja jaki i wiele studentow musimy
      na wlasna reke szukac pieniedzy na badania. na poitechnikach brakuje studnetow
      jesli matura bedzie nadal tak glupia jak jest to za 2-3 lata na informatyke
      bedzie wymagana fizyka i informatyka podstawowa co popierwsze nie przygotuje
      przyszlych studentow do nauki na uczelni technicznej a po drugie krzywdzi nas
      studentow ktorzy zdawali stara mature. mysle ze teraz bez nauki dostalabym sie
      na najbardziej oblegane kierunki na moim wydziale. bo co to za sztuka zdac
      inforamtyke czy fizyke na poziomie podsatwowym. na starej maturze z fizyki
      trzeba bylo sie wykazac teoria jak i praktyka. co i tak nie dawalo wiedzy,
      dzieki ktorej nie mialoby sie problemow z fizyka na studiach. skoro giertych
      skonczyl prawo niech rewolucje robi na kierunkach na ktorych sie zna, bo skoro
      uwaza ze maturzysta zdajacy na informatyke powinien znac worda i excela to nie
      chce pracowac w przyszlosci z takimi specjalistami. katastrofa
    • wszak ich inteligencja nie przekracza 60IQ
    • Mysle, ze dyskusja jest bezsensowna bo za kilka lat pod zadami faszysty Romusia
      G. bedzie tylko wazna ocena z religi i patryjotyzmu i komisja bedzie decydowala
      kto bedzie sie nadawal na studja.
    • Też mi rewelacja. Między innymi ten właśnie przepis został przez Rzecznika Praw
      Obywatelskich skierowany do Trybunału Konstytucyjnego. Czekamy teraz na orzeczenie.

      /Gdabski
    • Z prośbą o przywrócenie egzaminów wstępnych. Co Wy na to, koledzy maturzyści?
      --
      derepublica.blox.pl
      O poprawie Rzeczypospolitej - polityka, społeczeństwo, historia, języki,
      Wielkopolska
      • a co rektor moze?? on przyjmuje to na lekko raz ze swoje tytuly ma a dwa ze to
        rzad ustala rekrutacje na studia. a on dostaje i tak kase za wypelniony stolek
        na studiach i nie obchodzi go czy za 20 lat zajmiesz jego miejsce czy nie.
        studia to duze zderzenie z rzeczywistoscia po maturze. tam nie ma nikogo kto ci
        pomoze jak pan wychowawca czy dziekan. jestes dorosly radz sobie
        • > to
          > rzad ustala rekrutacje na studia

          nie wiemy - nie wypowiadamy się, OK?
          • Przypadku, za dużo wymagasz. Przecież w tym kraju każdy zna się na wszystkim :)
            --
            derepublica.blox.pl
            O poprawie Rzeczypospolitej - polityka, społeczeństwo, historia, języki,
            Wielkopolska
          • przypadek napisał:

            > > to
            > > rzad ustala rekrutacje na studia
            >
            > nie wiemy - nie wypowiadamy się, OK?

            no coz skoro zostala wprowadzona nowa matura i zostaly zniesione egzaminy
            wstepne na studia to kto to ustalil??
            moj rektor nie byl na rzadnym glosowaniu uczelni. chyba ze znacie takiego o
            glosowal. oczywiscie byly opinie wydawane przez uczelnie ale to rzad glosowal
            nad nowa matura. nie trzeba bys rektorem zeby to wiedziec
            • Ustalił to rząd za zgodą uczelni. Bo, bogom dzięki, uczelnie wciąż mają w tym
              kraju sporą autonomię.
              Teraz, kiedy rząd zmienił warunki, uczelnie mogą swą zgodę cofnąć.

              --
              derepublica.blox.pl
              O poprawie Rzeczypospolitej - polityka, społeczeństwo, historia, języki,
              Wielkopolska
              • tka ale to bledne kolo co nie przyjma nikogo??
                to jest bledne kolo. uczelnie sie beda szuklay jakiego rozwiazania ale coz
                najbardziej znow ucierpia maturzysci. jak w tym roku znow sie okarze ze
                maturzyscie oblali albo sie nigdzie nie dostali to giertych wymysli nowa
                amnestie i zrobi specjalne kierunki "Giertychowkie prawo" lub "Girtychowski
                informatyk".
                zenada...
    • Gorzej, ze taka wtyczka z Lubianki jak ty udaje "prawdziwego Polaka", by Polske
      od cywilizowanego swiata i cywilizowanych ludzi izolowac. Nie nienawidze
      Polakow - nienawidze takie wtyki KGB jak ty. A szydze wylacznie z patentowanych
      glupcow - bez wzgledu na nacje.
      --
      madmansnotes.blogspot.com/
      www.ss-totenkopf.blogspot.com/
    • niedugo dojdzie do tego ze na uniwersytety dostana sie uczniowie z przecietnymi
      wynikami.I np. przepisami prawnymi nie bedzie zajmowal sie wykwaifikowany
      specjalista lecz osoba spelniajaca minimum.Albo lekarz ktory przypadkiem sie
      pomyli.Tacy uczniowie na pewno nie zaangazuja sie w to co robia!
    • Przeliczać punkty z rozszerzonego na podstawowy będzie sie tylko wtedy, jak ktos
      OBLEJE rozszerzony. Przeciez to dla WAS lepiej....dla przyszłych maturzystów.
      Jesli zdacie rozszerzony, to Wam napiszą na świadectwie maturalnym, że zdaliście
      rozszerzony na tyle, a tyle procent.

      Jeśli oblejecie rozszerzony, to dostaniecie druga szansę. Puntkty z
      rozszerzonego przelicza Wam na podstawowy i wpiszą, że zdaliście podstawowy.

      To jak lepiej? Zdac podstawowy? Czy nie zdac matury?

      Teraz będziecie mili do wyboru; albo podstawowy albo rozszerzony.

      I to ma byc taka ,,poduszka" dla tych, którzy zaryzykuja i wybiora trudniejszy
      egzamin czyli rozszerzony, że gdyby im nie poszło jednak, to przeliczy sie te
      punkty i uzna ze zdali podstawowy.

      Ale nikt wam nie zabraniazdawac rozszerzonego, zdac go i taka wlasnie miec
      adnotacje na swiadectwie: ze zdaliscie rozszerzony!!!!

      Ludzie, jak wy macie takie problemy z rozumieniem czytanego tekstu
      (rozporzadzenia) to wy od razu zdawajcie podstawowy, bo na polskim jest
      cholernie duzo z czytania ze zrozumieniem.

      Krytykujecie, a zajrzeliscie chociaz jak wyglada to rozporzadzenie?
      Przeczytaliscie je? Nie! Bo to do Polakow bardzo podobne. Malpowac. Jeden sie
      pozalil gazecie, to inni juz krytykuja choc nie wiedza co. Najwazniejsze
      KRYTYKOWAC, a ze to dla was jest lepsze rozwiazanie, to Wam nawet do glowy nie
      przyjdzie! Bo skad, skoro nawet tego rozporzadzenia nie przeczytaliscie.

      Czlowiek jednak pochodzi od małpy, a nie jak Maciej Giertych sądzi. Niektóre
      małpy do tej pory są wsród nas, upodobnily sie do czlowieka, ale rozum nadal
      malpi pozostal
      • o małpim rozumie sama masz najwiecej do powiedzenia, osobo o idiotycznym nicku i równie idiotycznym zwyczaju poprawiania sobie nastroju przez wrzucanie przez internet nieznanym sobie ludziom.
        wbij sobie do swojej zdenerwowanej głupiej główki że każdy maturzysta który wybrał poziom rozszerzony będzie miał wpisany na świadectwie również poziom podstawowy, wynki z którego zostanie przeliczony według obowiązującego przelicznika. W ten sposób rekrutacja odbędzie się według ustalonych zasad, będzie pod uwage brany poziom rozszerzony i, sztucznie wyliczony podstawowy.


        naprawdę, nie starajcie się być mądrzejsi od profesorów.
        najgłośniej krzyczą ci którzy mają najmniej do powiedzenia... smutne
        • może powtórze jeszcze raz - KAŻDY maturzysta nie tylko, jak wynika z pseudointelektualnego moralizatorskiego bełkotu pani powyżej - ten, który nie zdał.

          pozdrawiam - tegoroczna maturzystka :)
          • Co więcej - aby zdać maturę, jeśli podchodziło się do rozszerzonej konieczne
            będzie 30% właśnie Z ROZSZERZONEJ! Jak ktoś nie zda matury rozszerzonej,
            przelicznik go nie obejmie.

            --
            derepublica.blox.pl
            O poprawie Rzeczypospolitej - polityka, społeczeństwo, historia, języki,
            Wielkopolska
      • baciala napisała:

        > Przeliczać punkty z rozszerzonego na podstawowy będzie sie tylko wtedy, jak kto
        > s
        > OBLEJE rozszerzony. Przeciez to dla WAS lepiej...

        Niestety nie tylko wtedy. Wyobraź sobie że maturzysta wybiera się na medycynę. Zdaje rozszarzony egzamin z biologii. Otrzymał 75% pkt ( podstawowym otrzymałby około 90%)Na i jest to za mało. Jego zapasowym kierunkiem jest biologia ale tam przyjmują na podstawie egzaminu podstawowego. Jego kolega, słabszy uczeń, który zdał egzamin podstawowy na 80% eliminuje go jednak
        > rozszerzony na tyle, a tyle procent.
        >
        > Jeśli oblejecie rozszerzony, to dostaniecie druga szansę. Puntkty z
        > rozszerzonego przelicza Wam na podstawowy i wpiszą, że zdaliście podstawowy.

      • hmm, to bardzo ciekawe co mówisz, ale w takim przypadku wytłumacz mi, jaki sens
        mają przeliczniki punktowe większe od 30%? Jeśli ktoś ma powyżej 30% to znaczy
        ze zdał, więc Twoim tokiem rozumowania idąc - nic mu nie przeliczają. To po co
        przeliczniki powyzej 30% są zdefiniowane?
        Dodatkowo powiem tylko, że taki system nie miałby TOTALNIE żadnego sensu. Jakby
        chcieli zrobić w ten sposób to najzwyczajniej w świecie powiedzieliby że zdaje
        się maturę rozszerzoną od np. 25%.

        Czytanie komentarzy czesto jest calkiem zabawne - chyba zrobie sobie z tego moje
        hobby ^^
    • oczywiście źle się stało że giertych po prostu NIE ZLIKWIDOWAŁ matury
      rozszerzonej. Wtedy wszyscy mieliby równe szanse (ten rok tak czy inaczej musi
      być wyjątkiem bo zderzą się maturzyści od różnych matur.
      Błąd popełnili poprzednicy - błąd, bo nie policzyli kto i za co ma oceniać
      podwójne matury.
      Ale marudzący dziennikarze NIE odbrobili zadania domowego. w tym roku matura
      rozszerzona różni sie od ubiegłorocznej. Będzie bardziej zbliżona do
      podstawowej; np. część materiału pokrywa się.
      • No ja bym to ujął inaczej. Powinny być tylko matury rozszerzone, bo podstawowe
        są po prostu banalne. Jeśli średni wynik np. z angielskiego jest w granicach
        90%, taki egzamin po prostu mija się z celem. Równie dobrze można by kazać
        absolwentom szkół średnich pisać test gimnazjalny.

        --
        derepublica.blox.pl
        O poprawie Rzeczypospolitej - polityka, społeczeństwo, historia, języki,
        Wielkopolska
      • Jeśli chodzi o rozszerzoną matematykę, którą miałem okazję pisać w poniedziałek
        zeszły to, prawdę mówiąc ciężko mi się z Tobą zgodzić. Chociaż w pewnym stopniu
        mogę - kilka rzeczy jest podobnych do matury podstawowej - trzeba umieć
        dodawać/odejmować/dzielić/mnożyć. Dodatkowo kilka bardziej zaawansowanych rzeczy
        typu potęgowanie albo pierwiastkowanie. To już sporo, co?

        I tutaj skończyłyby się podobieństwa jakieś znaczące. Reszta matury to zupełnie
        co innego!
    • logicznym rozumowaniem. Troszke też pewnie pomogła edukacja tatusia...
      • 24.10.06, 14:21
        co nie zmienia faktu że przelicznik jest idiotyczny. dla przykładu, składam papiery na dwa kierunki z których na jednym wymagany jest polski podstawowy a na drugim rozszerzony. Ergo: zdawać muszę rozszerzony i dzięki temu mogę nie dostać się na kierunek na którym wymagany jest podstawowy.
        gdyby nie wszechmocna głupota Romka do takich sytuacji by nie dochodziło.
        no ale mamy "tanie państwo" a na czym zbijać fortunę oszczędności jeśli nie na papierze do drukowania.
        • 24.10.06, 15:22
          lidkawozniak   24.10.06, 08:11  napisała
          Być może masz rację (nie czytałama rozporządzenia). Problem jest tylko z tym, że
          całe te zasady nowej matury sa bzdurne i nikt tak na prawdę nie wie o co chodzi,
          a Giertych tylko robi dodatkowy bałagan. Po co w ogóle są te poziomy podstawowe
          i rozszerzone? I po co ma być tak, że się wybiera: albo podstawowy, albo
          rozszerzony? Jeżeli już, to powinna być jedna matura taka sama dla wszystkich, i
          co najwyżej część pytań może być oznaczona jako "zakres rozszerzony", i do
          takiej jednolitej matury powinien każdy przystapić - jak uczeń nie będzie miał
          zainteresowania w danym przedmiocie, a dobrze się uczył, to dostanie dużo
          punktów z podstawowej, a mało za pytania dodatkowe - rozszerzone, co wystarczy,
          żeby dostać się na dobrą uczelnię, która wymaga ogólnie dobrych wyników na
          poziomie podstawowym, jednak nie wymaga znajomości np. biologii. A być może
          nawet, jeżeli się uczył dobrze, to i za te rozszerzone dostanie sporo. A teraz
          uczniom dodatkowo daje się przed maturą zagadkę, czy zdawać na poziomie
          podstawowym, czy rozszerzonym, i czy uda się zdać rozszerzoną, a może lepiej nie
          ryzykować, a może nie zda się rozszerzonej, ale będzie się miało dobry
          przelicznik? Po co? Uczniowie też nie czytają rozporządzeń, bo mają wiele rzeczy
          ciekawszych i ważniejszych do przeczytania.
          Pozwoliłem sobie przytoczyć powyższą wypowiedź, gdyż, moim zdaniem, jest to
          całkiem przyzwoite wyjście z tej łamigłówki maturalnej spowodowanej przez MEN.
          Tyle tylko, że wymaga to krytycznego spojrzenia na swoje "dzieło" przez p.
          Giertycha
          • 20.11.06, 19:34
            ricx napisał:

            > lidkawozniak   24.10.06, 08:11  napisała
            > Być może masz rację (nie czytałama rozporządzenia). Problem jest tylko z tym, ż
            > e
            > całe te zasady nowej matury sa bzdurne i nikt tak na prawdę nie wie o co chodzi

            Nie są wcale bzdurne a zainteresowani wiedzą o co chodzi. Uczniowie i ich nauczyciele czytają rozporządzenia i to wnikliwie
            > a Giertych tylko robi dodatkowy bałagan.

            Trudno się nie zgodzić.

            Po co w ogóle są te poziomy podstawowe
            > i rozszerzone? I po co ma być tak, że się wybiera: albo podstawowy, albo
            > rozszerzony? Jeżeli już, to powinna być jedna matura taka sama dla wszystkich,

            I to jest niezły pomysł. Zresztą nie taki nowy. Nowa matura miała być wprowadzona (częściowo była) w 2002 r. I wtedy była właśnie taka regulacja, że przedmioty dodatkowe zdaję się na takim samym poziomie. Widać, że nie jesteś w temacie ale jednak możesz zaproponować coś sensownego. Tym wyraźniej widać niekompetencje obecnego ministerstwa.
    • Wiec nie padajcie duchem robota bedzie,i matury do tego nie potrzeba. Ktos taka
      prace tez musi robic.
    • NIestety, żyjemy w państwie demokratycznym, i to naród wybrał pana Giertycha i
      jemu podobnych koalicjantów. Być może rodzice Mateusza tak zagłosowali więc
      pretensje musimy mieć do siebie i nauczyć się w końcu wyciągać wnioski i zacząć
      myśleć dalej i szerzej. Jestem w radzie wydziału jednego z polskich
      uniwersytetów i będę głosować za wprowadzeniem egzaminów wstępnych. Tak dalej
      być nie może.
    • Nie rozumiem, po co podtrzymywać taki bezsensowny system. Powinno być tak:
      1) Likwidujemy maturę (po co w ogóle taki egzamin?)
      2) Egzaminy wstępne na studia dla absolwentów szkół średnich

      i nie ma juz żadnych problemów z punktacjami, przelicznikami, z tym, że ktoś
      był zawsze b. dobrym uczniem a na maturze zjadł go stres i t.d. Decyduje wynik
      egzaminu wstępnego, obejmującego zakres wiedzy, umiejętności i uzdolnień
      zwiazanych z danym kierunkiem studiów.
      Proszę mi wskazać jakis słaby punkt takiego systemu.
      • Brak matury, to słaby punkt. Od dziesięcioleci szkoła średnia kończy się maturą.
        I tak powinno zostać.

        Inna sprawa to forma i waga tego egzaminu. Uważam że dziś matura miast otwierać
        zamyka młodzieży ścieżki rozwoju.

        Powiedzmy sobie szczerze... reforma edukacji narodowej to była porażka, niewiele
        jest argumentów za obroną gimnazjów, 2,5 letniego liceum i nowej matury.

        • Brak matury jest słabym punktem dla matury, ale nie dla uczniów - tak, jak
          ograniczenie bezkarności urzędnika jest niekorzystne dla urzędnika, ale
          korzystne dla społeczeństwa.
          To nie jest argument, to dogmat.
          • Matura to ukoronowanie kilku lat spędzonych w szkole średniej. Można dyskutować
            o formie tejże, ale jakiś końcowy egzamin być musi, choćby z tego powodu, że we
            wszystkich krajach o jakich słyszałem coś takiego istnieje.
      • f_160 napisał:

        > Nie rozumiem, po co podtrzymywać taki bezsensowny system. Powinno być tak:
        > 1) Likwidujemy maturę (po co w ogóle taki egzamin?)

        > Proszę mi wskazać jakis słaby punkt takiego systemu.

        Proszę bardzo. 1. Egzaminy wstępne sprzyjały korupcji. Przykładów mozna podać z przeszłości wiele.
        2. Uczelnie organizowały tz. kursy przygotowawcze. Uczeń musiał w nich uczestniczyć aby dostać się na oblegane kierunki bo na tych kursach realizowano materiał nadprogramowy w stosuku do liceum i potem znajdował się on na egzaminie wstępnym. W ten sposób organizatorzy kursów zapewniali sobie klijentele i dochody.Płacił przyszły student.
        3. Nikt nie kontrolował jakości poprawiania prac.
    • Rozumiem zapał do krytykowania ministra Giertycha, ale nawet pracowników frontu
      propagandy nie powinno zwalniać to od myślenia.

      Przeliczniki mają obowiązywać na przyszłych egzaminach maturalnych, a nie na
      przeszłych. W tym roku zestawy zadań egzaminu rozszerzonego z założenia miały
      sprawdzać inne umiejętności niż egzaminu podstawowego - w przypadku wielu
      przedmiotów były one nie tylko znacznie trudniejsze, ale dotyczyły zupełnie
      innego zakresu treści.

      Zgodnie z propozycją Komisji Egzaminacyjnej przyszły egzamin rozszerzony różnił
      się będzie od tegorocznego i będzie obejmował cały zakres materiału i
      umiejętności - a więc obok pytań odpowiadających obecnej tematyce i poziomowi
      pytań i zadań egzaminu rozszerzonego pojawią się także pytania obejmujące z
      zakres treści i poziom egzaminu na poziomie podstawowym, a więc przeliczenie
      wyników procentowych takiego egzaminu na wynik odpowiedniego egzaminu
      podstawowego będzie wyglądało zupełnie inaczej niż dla tegorocznych egzaminów.
      Możliwe jest, że Centralnej Komisji Egzaminacyjnej nie uda się tak dobrać pytań,
      aby założone przeliczniki precyzyjnie oddawały relacje trudności obu egzaminów,
      ale nie można z góry prognozować ani zakresu, ani kierunku takiego błędu. Można
      jednak założyć, że rzetelne wykorzystanie wiedzy o trudność poszczególnych
      rodzajów zadań i pytań zgromadzonej podczas dotychczasowych egzaminów pozwoli
      ograniczyć błąd takich przeliczeń do mniej niż kilku procent. Na pewno nie ma
      realnego ryzyka błędu sięgającego kilkunastu procent lub więcej.
    • Skoro mnie oskarżasz, że obrażam ludzi, to dlaczego ty robisz dokładnie to samo?
      Ty chyba piszesz o maturach które były w tym roku, a nie o tych, które maja byc.
      Nadal nie przeczytałes rozporządzenia, nie czytasz też innych postów, które to
      wyjasniają. Dobra rada: przeczytaj rozporządzenie, a potem KRZYCZ.
    • Czy ktos słyszał o czymś takim, żeby na jeden kierunek wolały uczelnie poziom
      podstawowy, a na inny rozszerzony. Przeciez to logiczne, że zawsze wszyscy wolec
      będą ,,rozszerzony" Podpisujesz się ,,tegoroczna maturzystka", więc wiesz, że w
      tym roku ludzie , którzy chcieli dostać sie na DOBRE studia, na dobre kierunki,
      na wszelki wypadek ze wszystkiego zdawali rozszerzony. I skoro jestes tegoroczna
      maturzystka, to powinnaś byc juz na studiach i dac sobie spokoj z tym co bedzie
      w przyszlym roku. No chyba, że matura w tym roku jakos slabo poszła?

      Czy rozszerzony polski blokuje droge na matematyke, na Politechnikę? Jasne, ze
      nie. Moze nie bedzie brany pod uwage, ale jeszcze nie slyszalam, zeby komus
      zablokowal droge.
      • Nic nie drażni mnie tak, jak osoby które wypowiadają na się na tematy o których
        nie mają nijakiego pojęcia. Baciala, kim Ty jesteś? Co czyni Cię
        takim "ekspertem"?

        Maturę zdawałem w zeszłym roku. Dostałem się i studiuję w Poznaniu, na
        Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza (piszę to tylko po to, by nie ozstać
        oskarzony tak jak poprzednia osoba, że nigdzie się nie dostałem bo byłem za
        cienki). Myślę o drugim fakultecie, w tym roku najprawdopodobniej będę pisał
        maturę z matematyki, której nie pisałem w zeszłym roku. Tyle o
        moich "kwalifikacjach" :)

        Oczywiście, poziom rozszerzony przeliczany jest na podstawowy u wszystkich, już
        na świadectwie. Oczywiście, uczelnie system rekrutacji przygotowały wczesniej,
        stąd, najczęściej brane są pod uwagę obydwa poziomy. Acz nie zawsze. I tu
        absurd pierwszy. Tak na dobrą sprawę, potrzebny jest mi tylko poziom podstawowy
        z owej matematyki, ale go nie ma. Tzn. teoretycznie jest, ale każdy przedmiot
        dodatkowy _musi_ być pisany na poziomie rozszeronym. Zgodnie z starym systemem,
        skupiłbym się na podstawie, rozszerzony napisał na 10% i miał spokój. Niestety,
        dzięki przelicznikowi musze poznać materiał rozszerzony by mieć wysoką
        punktację z poziomu podstawowego. Brzmi śmiesznie, nieprawdaż?

        Dwa. W tym roku, jesli komuś nie pójdzie poziom rozszerzony (tzn. jedyny) to
        jednocześnie traci punkty z podstawy. Znam mnóstwo osób, które napisały
        podstawę na 80-90% a rozszerzony na 50% i mniej (ot chociażby historia - obydwa
        tematy wypracownaia były bardzo do siebie podbne, jeśli ktoś miał pecha był o
        40% do tyłu na dzień dobry).

        Trzy. Przelicnziki są beznadziejne. Owszem, być może uda się CKE tak dostosować
        poziom, by pasowały, natomiast szczerze w to wątpie. Wystarczy spojrzeć na
        zamieszczone na stronie CKE przykładowe nowe-nowe matury. (Baciala na penwo się
        z nimi już zapoznałaś, prawda? jako wybitna znawczyni tematu...). Maturzyści z
        poprzednich lat mają zdecydownaie fory, widac to już na przykladzie
        przedstawionym w artykule. Angielski podstawowy można było napisac na 98-100%.
        Zgodnie z nowymi zasadami, by uzyskać taką punktacje nalezałoby napisać na 98-
        100% poziom rozszerzony. A to graniczy cudem (oczywiście, zawsze znajdzie się
        ten 1% ktoremu to się uda, ale nie o to chodzi).

        >skoro jestes tegoroczna maturzystka, to powinnaś byc juz na studiach i dac
        >sobie spokoj z tym co bedzie w przyszlym roku. No chyba, że matura w tym roku
        >jakos slabo poszła?
        Chamstwo. Po prostu chamstwo. A Ty? Kiedy pisałaś maturę? Bo zgodnie z Twoim
        tokiem rozumowania (swoją drogą kretyńskim - każdego powinno interesować co
        wyprawia minister edukacji i jak stara się ją zepsuć do końca) to jeśli masz ją
        już za sobą nie powinnaś się wypowiadać. Ba, nie powinnaś czytać tego artykułu.
        W końcu masz to już za sobą...
    • Taki przelicznik zniechęci ambitnych i w tym rzecz żeby młodzież nie zdawała
      matury poszerzonej.Po co im to,gdy w państwie pisiorków zaplanowano równanie w
      dół.W dół matury,wdół emerytury przy planowanej waloryzacji kwotowej.Takimi
      sposobami państwo zaoszczędzi i nie będzie kłopotu z tymi mądrzejszymi,bo ich
      nie będzie,a do studiowania biblii wielka wiedza nie wskazana.
    • AAAAA! ja za rok piszę maturę!!!

      wcześniej nie myślałam, że pan giertych jest kretynem... myślałam, że być może
      jest nieszkodliwy...
    • a po co wam ta matura jak jest amnestia???????????dziś matura nic nie znaczy
      • Rzeczywiście, amnestia spowoduje, że wielu uczniów zupełnie do matury się nie
        przygotuje. Wyniki w tym roku będą jeszcze gorsze. Ciekawe jak Giertych godzi
        potrzebę edukacji patriotycznej z możliwością niezdania języka polskiego.
        • primo: owszem, matura nie poszła, jako że jeszcze nie miałam okazji jej zdawać. podpisując się "tegoroczna" miałam na myśli rok szkolny, jak wiadomo słowo "rok" można interpretować na różne sposoby, ja pokusiłam się o taki.
          secundo: jak dobre uczelnie mogą wymagać podstawowego poziomu? przykro mi że zburzę pozory Twojej wszechwiedzy, ale mogą. np. psychologia na UW - polski podstawowy, język rozszerzony, biologia/matematyka podstawowa. Może jednak w mnieniu osoby tak wszechstronnie orientującej się w edukacji jest to kierunek słaby.... w takim razie kajam się i przepraszam za moje niskie dążenia.
          tetrio: dokument przeczytałam dzień po jego sygnowaniu.
          quatro: nie krzyczę. w przeciwieństwie do Ciebie wypowiadam się spokojnie, drukowanych liter użyłam tylko raz w celu podkreślenia jednego słowa.

          Podsumowując: jak się na czymś nie zna to lepiej się nie wypowiadać, a zwłaszcza nie udawać mądrzejszego niż się jest poprzez umniejszanie wiedzy innych. Pozdrawiam.
        • anbowi napisała:

          > Rzeczywiście, amnestia spowoduje, że wielu uczniów zupełnie do matury się nie
          > przygotuje. Wyniki w tym roku będą jeszcze gorsze. Ciekawe jak Giertych godzi
          > potrzebę edukacji patriotycznej z możliwością niezdania języka polskiego.

          A jak godzi dyscyplinę w szkole i wspomaganie autorytetu nauczyciela z amnestią maturalną i akceptacją niezdanej matury jednak ze zdaną?
    • Pan minister powinien sie leczyć na wzrost bo na głowę to już chyba zapóźno....
      Sam jako tegoroczny maturzysta nie wiem co mi sie opłaca robic - iść na łatwizne
      czy na ambicje - a w drugim przypadku bede miał i tak przerąbane. SAM SOBIE ZDAJ
      MATURE MĄDEALO!!!!!!!!!!
    • Jo tam skrzywdzi akurat. Sie obkuje, pódzje na rozszerzony i zda powiedzmy na
      70 % i ma 75% z podstawy. W Gdańsku przyjeli system średniej: 70 + 75 / 2 I w
      tym przypadku ponieważ zdawał rozszerzony to mnoży mu się przez przelicznik z
      rozszerzonego. a osoba która zdawała podstawe powiedzmy na 80% ma 80 + 0/ 2
      razy przelicznik podstawowego. Więc ewidentnie widać że opłaca sie zdawać
      rozszerzony prawda? w tym że na rozszerzonym mają być elementy podstawowe
      pozwalające zdać ten egzamin na 30%, więc można iśc napisać to co sie umie z
      podstawy a reszte nastrzelać. Połowe sie przecież ustrzeli prawda( chodzi mi o
      angola) i juz bedzie z jakieś 50 %. I już sie opłaca...

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.